HELL’S CORONATION – Unholy Blades Of The Devil (2018)

CD / EP (Under the Sign of Garazel Prod.)
Ocena: 5/6
Gatunek: Black / doom metal

Nie ma nic przyjemniejszego, aniżeli poranny przegląd nowości na black metalowym rynku. A jeżeli dodatkowo odsłuchiwane wydawnictwa są sygnowane pieczęcią Lucyfera (czyt. Under the Sign of Garazel Prod.), a sam zespół nazywa się HELL’S CORONATION to można mieć pewność, że nawet smak porannej kawy ulegnie znaczącej poprawie.

Zespół z Gdańska ma na koncie 2 EPki – wydaną w 2017 pt. „Antichristian Devotion” oraz „Unholy Blades Of The Devil” z 2018, która jako pierwsza trafiła w moje ręce. Styl zespołu na papierze to black/doom metal, ale chyba już pierwszy numer „Empty Shells Of The Sacrament” nie pozostawia złudzeń, że nie będzie to modne, szybkie granie spod znaku wszystkich jednowyrazowych black metalowych hordesów, które ostatnio zalewają rynek.

HELL’S CORONATION to brudne niczym zestaw pościelowy na Morence, granie z pogranicza sludge/doom/downtuned/old-school metalu z domieszką black metalowego skrzeku i atmosferą rodem z SATAN’S HOST czy nawet COVEN.  Strojenie gitar jest na prawdę imponująco niskie, przez całe nagranie czarny smolisty napar kołysze się radośnie się w rytm tych GRAVE’OVYCH ociężałych riff’ów, które pozostawione same sobie wybrzmiewają jak echo trzęsienia ziemi.

W przypadku tak „ciężkich” nagrań często kuleje sekcja rytmiczna całkowicie przykryta basem i gitarą prowadzącą, ale także w tej kwestii Gdańszczanie wyszli obronną ręką – wolniejsze, nieco ambientowe momenty zawdzięczają wiele uroku wysokim tonom wybijanym na talerzach. Same ambientowe (z domieszką kościelnego smrodu) wstawki doskonale balansują ciężar nagrania i sprawiają, że „Unholy Blades Of The Devil” brzmi kompletnie, ale bez zadęcia w stylu symphonic metalowej operetki dla kuców.

Podsumowaniem powyższego lania wody jest na pewno ostatni na EPce cukiereczek pt. „Luciferian Wind Blows From The North”, który kumuluje w sobie wszystkie motywy, smaczki i pomysły HELL’S CORONATION na „to coś” odmiennego w ramach black metalu. Wolne, marszowe tempa, zapadająca w pamięć perkusja, mięsiste riffy, funeralne sample i jeszcze inwokacja nieco w stylu Necrosodoma w DEUS MORTEM… gdyby nie to, że na „Unholy Blades Of The Devil” zabrakło jakiegoś wyróżnika, motywu przewodniego, to dałbym nawet 5,5/6 pentagrama. Możecie się spytać… panie, za co? Za to, że siłą tej muzyki – dla mnie do dziś – jest prostota, która generuje w przypadku EPki spod dłuta HELL’S CORONATION monumentalizm i atawizm.

[Vexev]

HELL’S CORONATION: https://godzovwarproductions.bandcamp.com/album/unholy-blades-of-the-devilhellscoronation@wp.pl;
Under the Sign of Garazel Prod.: https://www.utsogp.pl/.