HOLODOMOR Témoignages de la Gnose Terrestre `12

Pierwszą rzeczą, która rzuca się na uszy podczas słuchania debiutanckiego mini albumu Brytyjczyków z black//death/thrashowego HOLODOMOR, pt. „Témoignages de la Gnose Terrestre”, jest niesamowita ilość agresji i brudu wylewająca się z głośników. Nawet wolniejsze partie są tym przesycone i w sumie nie dają one żadnego wytchnienia, cienia szansy, by słuchacz choć na moment otrząsnął się z lawiny nienawiści, która spadła na niego wraz z pierwszym riffem i obsypuje go nowymi warstwami utwór po utworze. Niezbyt selektywne brzmienie, ostre cięcia gitar, intensywna perkusja i w końcu nienawistny, histeryczny wokal daje się we znaki w każdej z niespełna siedemnastu minut, w każdym z pięciu utworów i to jest zapewne to, co tygrysy lubią najbardziej. W zasadzie nie ma w muzyce HOLODOMOR ani miejsca, ani czasu na finezję, nie ma sensu, by silić się na oryginalność czy jakieś wizjonerstwo. Tutaj nie o to chodzi, tutaj trzeba wykrzyczeć to, co ma się do powiedzenia, wyrzygać swoją nienawiść za pomocą ostrych jak brzytwa riffów, wymęczyć słuchacza do granic wytrzymałości i wycisnąć z niego ostatnią kroplę krwi. I jak ktoś to przeżyje, to znaczy, że HOLODOMOR gra dla niego. „Témoignages de la Gnose Terrestre” to przyzwoity materiał, przyzwoicie nagrany i przyzwoicie wydany. I w zasadzie tyle w tym temacie. [Paweł]

Holodomor, adwidawski@gmail.com; www.holodomor.co.uk, www.facebook.com/holodomor