HOLY DEATH: Przebudzenie i aktywność Necronosferatusa

 

Image

 

Krakowski HOLY DEATH to zespół z 10-letnim stażem, jednak od dawna milczy. Czy jest jeszcze ktoś, kto zastanawia się, co dzieje się z nim obecnie? Otóż pragnę poinformować wszystkich zainteresowanych, że Necronosferatus wcale nie popadł w śmiertelną stagnację, a szykuje się do triumfalnego, mam nadzieję, powrotu na scenę z nowymi ludźmi i z premierową muzyką. A więc grupa istnieje nadal. Nawet jeśli dość opornie, borykając się z wieloma różnymi problemami bez widocznych na zewnątrz rezultatów, najważniejsze iż konsekwentnie.
Przypomnijmy, że ostatni przejaw działalności HOLY DEATH to płyta „Evil”, którą zamykała świetna wersja „The Freezing Moon” MAYHEM oczywiście. Miała ona być zapowiedzią większego i ważniejszego dzieła „Lucyfer”, które do dziś nie ujrzało światła dziennego. Wcześniej kapela planowała zarejestrować w Manek Studio, z sesyjnym gitarzystą Damianem Kuraszem, numery takich klasyków jak BLACK SABBATH, MANOWAR, RUNNING WILD, JUDAS PRIEST, KISS, AC/DC, MOTORHEAD na album „A Tribute To Heavy Metal”, niestety z powodów ograniczeń finansowych zrezygnowała z tego, przynajmniej na razie.

W międzyczasie Leszek stworzył projekt ambient PORTA INFERNA (recenzja „Seven Gates Of Hell” znajduje się w Atmospheric #8). Również nie miał on być jednorazową przygodą, ale ponieważ żadna wytwórnia nie zrefundowała kosztów nagrania przez wykupienie materiału, rozdział ten wydaje się być zamknięty.

Image Początkowo najnowsze wcielenie HOLY DEATH miało być prawdziwie black metalowe, bez żadnych kompromisów, jednak w obliczu tych innych niezrealizowanych pomysłów, o których mowa była wyżej, wizja ta zaczęła ulegać przeobrażeniom. Na płycie powinno więc się znaleźć 10 najlepszych utworów, właśnie intra klawiszowe typu PORTA INFERNA oraz być może covery, tyle że z gatunku BM (VENOM, CELTIC FROST, BATHORY). Necronosferatus nie ukrywa, iż trudno jest mu znaleźć dobrych muzyków, którzy zarazem mieliby podobne poglądy jak on. Dotyczy to głównie drugiego wioślarza, który dodałby kompozycjom jadu i ekstremy. Nawet ponoć gitarzysta Kuba z LACRIMY i jego kuzyn na basie, którzy z nim teraz grają, zbliżają HOLY DEATH bardziej ku death metalowi, co przecież niekoniecznie go satysfakcjonuje. Zresztą dwa numery, które zespół nagrał dla własnych potrzeb, ostatecznie zostały odrzucone z powodu nie pasujących do całości wokali Kuby. Na tym nie koniec prób i zmian. Sesja płyty stale jest odkładana, więc dziś nosić ma ona tytuł „Forever Burning Ashes”. Leszek nie chciał porzucać poprzedniej koncepcji, ale sami powiedzcie, jak to brzmi „Holy Death Lucyfer” (?). Pozytywną sprawą jest jednak to, iż grupa nie będzie już musiała przyjeżdżać do Sanoka, bo Kuba otworzył prywatne studio, gdzie w komfortowych warunkach pracy nie trzeba będzie liczyć się z czasem. Czekamy więc na wieści, natomiast sam Necronosferatus twierdzi, że będzie to najbrutalniejszy album w historii black metalu, przy zachowaniu charakterystycznych dla kapeli klimatów, który przebije wszystko, co do tej pory ukazało się na krążkach.

Image Jeszcze słówko o „Equilibrium Of Noise `zine”, na którego czele redakcji stał lider HOLY DEATH. „Szóstka” była jego ostatnią odsłoną w wersji gazetowej. Jako „Diabolical Art” magazyn ten istnieje w internecie. Poza tym jest on dostępny na CD-Rom’ie (cena: 20 zł). Oczywiście wciąż jest on w dużym stopniu poświęcone muzyce, np. wyłącznie scenie BM lat ’80, ale nie tylko (vide wywiady z BLEEDING ART, DARK FUNERAL, DIACHRONIA, NEOLITH, USURPER, DECAPITATED, ATROPHIA RED SUN), zaś na dołączonej rugiej płycie umieszczono m.in. EBLIS, DEW OF NOTHING, VESANIA, DE VISION, BLADE OF THE SWORD. Pozostała zawartość to artykuły (Zawisza Czarny, Tarot, Psychodrama, Le Messe Noir, Hrabia Dracula, Luciferic Temple Of Light), opowiadania (Ł. Orbitowski), galerie (Z. Beksiński, R.H. Giger, R. Niec, E. Iwaszko – fotografie, R. Baran – tatuaż, wreszcie Necronosferatus – rysunki, rzeźby, zdjęcia z koncertów, D. Galas, MARDUK). Zespoły oraz wytwórnie zainteresowane promocją, ślijcie materiały do recenzji lub kontaktujcie w celu opublikowania biografii. Strony „Diabolical Art” są też otwarte dla młodych twórców i ich prac oraz innych osób, które mają cos ciekawego do przekazania. Chociaż należy chyba tutaj zauważyć, iż całe to przedsięwzięcie ma wymowę antychrześcijańską, antykatolicką i właśnie do odbiorców o takich zapatrywaniach jest skierowany.

Ps. Leszek ma drugi zespół black metalowy, FLAGRUM.

 

[Kasia / Atmospheric #10]


Holy Death, Leszek Wojnicz-Sianożęcki, P.O.Box 399, 30-960 Kraków 1; holydeath@wp.pl; www.holydeathhorde.com