HYBRIS Humanicide Division `00

Chcecie zafundować sobie wyłącznie dźwiękowy seans filmowy? Tak? Więc bezzwłocznie zdobądźcie nagrania tworu Jashackha, nazwanego HYBRIS, pogaście światła w pokoju i otwórzcie okno, rozsiądźcie się wygodnie w ulubionym fotelu, zaciśnijcie mocno słuchawki na uszach, uruchomcie swój sprzęt grający, a przede wszystkim puśćcie wodze fantazji. Oto moja własna, najprostsza „instrukcja obsługi” wehikułu „Humanicide Division”… Ta „muzyka” (w cudzysłowiu, ponieważ nie usłyszycie tutaj tradycyjnych instrumentów czy melodii) potrafi przeniknąć umysł, pobudzić wyobraźnię, roztoczyć przed odbiorcą obrazy rodem z najwspanialszych szlagierów kinowych. Minuty mijają, wraz z nimi zmienia się akcja, postacie, krajobrazy. Te dźwięki żyją własnym życiem, sugestywnością i intensywnością, zupełnie nie są w jakikolwiek sposób chłodne, „odhumanizowane”, co sugerowałoby to, że zostały wykreowane przez jedną osobę i komputer. Są odpowiednio wzniosłe bądź posępne. Czasem powieje grozą, kiedy indziej pojawiają się marszowe rytmy, maszynowe odgłosy. Gdzieniegdzie z tła przebija ludzki głos, recytacja. A wszystko to miejscami polane patetycznym, nieco orkiestralnym sosem. I mogłoby to tak brzmieć przez godzinę, a urywa się gwałtownie… [Kasia]


Hybris / Bad Taste Prod., Łukasz Jaszak, ul. Leonarda 5/63, 20-625 Lublin