HYPERIAL Blood And Dust `14

CD `14
Ocena: 4,5/6
Gatunek: death metal

Pierwszy album HYPERIAL osłuchiwałem dość intensywnie cztery lata temu, ale teraz pamiętam z niego tylko tyle, że po odrzuceniu klawiszowego intra, outra oraz coveru, pozostawało niewiele konkretnej naparzanki. Wydany dwa lata temu minialbum „Industry” zapamiętałem jako konkretną zmianę w stylu, także jako ostrzejszą i wyraźnie ciekawszą pozycję. Po takim płyciwie wręcz musiałem dorwać drugiego pełniaka HYPERIAL i tak też się stało. „Blood And Dust” to najdłuższy z dotychczasowych twór ekipy z Dobrego Miasta. Jestem po kilkudniowym katowaniu tegoż i stanowczo stwierdzam, że może to być uznane jedynie za plus tego wydawnictwa. Poza szeregiem własnych pieśni, Hyperianie nagrali również cover starożytnego TOWER, który elegancko domyka stawkę. Bowiem kawałek, jaki wybrali, to czysta moc, a to cieszy, tak samo jak fakt, iż zdecydowali się sięgnąć po coś właśnie z naszego podwórka. Od pierwszych chwil „Krew w piach” (taka moja wersja tytułu, hłehłe) ryje banię niesamowicie mięsistym brzmieniem. „Blood And Dust” to również strasznie intensywny materiał, który rozwala duszną atmosferą. Ta deathmetalowa kolorowanka ciosana wyraźnie grubą krechą, zabarwiona jest nienachalnym dźwiękami parapetu. W połączeniu z gęstym łomotem Bociana (trzeciego i jak na razie „najnowszego” garowego składu HYPERIAL) oraz z tym, co wydobywa się z gardzieli Grocha, daje efekt końcowy wyrywający z kierpców. Na słowa pochwały zasługuje także strona wizualna tego albumu. Okładka lekko pachnie filmami akcji klasy C rodem z lat 80. i coś w sobie ma, mimo że to wyraźny kicz, ale przecie na kiczu metal się od zawsze opierał i był przy tym źródłem autentycznej radochy. Digipaki to od paru lat bardzo popularna forma, ale najlepszy w tym całym zestawie jest spory plakat zamiast książęczki. I nie mam tu na myśli szerokiej „rozkładanki”. Jest to sporych rozmiarów arkusz, z jednej strony zawiera wspomnianą grafikę, z drugiej teksty kawałków. Dużo ciekawsze rozwiązanie niż kolejna „zszywka”. „Blood And Dust” ma zatem wygląd, ma brzmienie, jest tempo, ciężar, chłosta, trzepanie czupryną (albo łysą pałą), soniczny rozkurw i generalnie miód. Czy potrzeba czegoś więcej? Wszelkie dodatki we własnym zakresie i wedle uznania. Dla mnie HYPERIAL to jedna z lepszych polskich hord. Brać! [Soulcollector]

Hyperial, hyperialmetal@gmail.com; www.facebook.com/hyperialmetal
BlackTeamMedia, blackteammedia@wp.pl; www.blackteammedia.pl