HYPNOS Heretic Comando / Rise of the New Antikrist `12

CD `12 (Einheit Prod.)
Ocena 5,5/6
Gatunek: death metal

Odkąd Bruno i Pegas odeszli z KRABATHOR, zaczęli dłubać swoje w HYPNOS. Dłubią już tak od 1999 roku i w 2012 wystrugali swojego czwartego długograja (żeby nie powiedzieć Pinokia:-)) zwanego potocznie „Heretic Comando / Rise of the New Antikrist”, pomijając demówki, EPki i inne takie. HYPNOS do czołówki death metalu należy od dawna i nowa płyta tylko potwierdza ten fakt. Doskonałe selektywne brzmienie, równie dobre kompozycje i spora dawka mocy to jest to, co cechuje ten materiał. I wcale nie mówię tutaj o jakimś ekstremum zbliżającym się do grindu, bo moc wcale nie polega na jak najbardziej wyśrubowanym łomocie. Potężne ryffy, takiż wokal i sekcja rytmiczna, a przy tym spora przejrzystość dźwięków i nowoczesne, rozbudowane aranżacje wystarczą aż nadto, by stworzyć smolistą zawiesinę wokół „Heretic Comando / Rise of the New Antikrist”. Miłośnicy VADER, BEHEMOTH, HATE, TRAUMA czy NOMAD będą ukontentowani z pewnością. Dziesięć nowych kompozycji wcale nie usypia, jak mogłaby sugerować nazwa zespołu, a wręcz przeciwnie, czeski brat boga Tanatosa robi wszystko, aby nie zanudzić słuchacza, a raczej porwać go swoją muzyką. A jako że robi to bardzo dobrze, to zapewne niejednemu noga podskoczy, niejeden zamacha makówką, wczuwając się w klimat „Heretic Comando / Rise of the New Antikrist”. Jednocześnie mamy ścianę dźwięków i sporo przestrzeni. Kawałki są wymyślone w ten sposób, by ciągle coś się w nich działo, zmiany tempa, natężenia, nastroju są na porządku dziennym i nie dziwi fakt połączenia np. gęstej podwójnej stopy ze spokojnym gitarowym pasażem. Jest to wręcz naturalną koleją rzeczy w tym czy innym utworze. Mamy też tu czas na zwolnienie i wyciszenie, za sprawą zamykającego płytę instrumentalnego „Urbi at Morbit / Farewell to Sanctity”, nawiązującego nieco do starych czasów, gdzie takie kawałki wykorzystujące gitarę akustyczną, czy to w funkcji zamykacza czy przerywnika, były raczej normą niż zjawiskiem. Cała płyta utrzymana jest w raczej średnio szybkich tempach, akurat tak, by nie męczyć intensywnością, a zaciekawić swoją różnorodnością i to jest głównym atutem „Heretic Comando / Rise of the New Antikrist” i za to właśnie daję prawie maksymalną notę. Tej płyty chce się po prostu słuchać i mimo stwierdzeń, że w death metalu powiedziano już wszystko, HYPNOS udowadnia, że i owszem, powiedziano, ale rzadko w tak ciekawy i wciągający sposób. [Paweł]

 

Hypnos, info@hypnos-cz.com; www.hypnos-cz.com, www.facebook.com/HypnosCZ, www.youtube.com/user/pegasmapex

Einheit Prod., info@einheit-produktionen.de; www.einheit-produktionen.de