HYPNOS: Niespodzianki na Brutal Assault 2014

HYPNOS logo JPG  (white on black)Co łączy ze sobą zespół HYPNOS i KRABATHOR? No tak, oba zespoły są z Czech, ale też te grupy łączy osoba mojego rozmówcy czyli Bruna, który wraz z Pegasem grał w obu kapelach. Tak więc, pomimo że pozornie w HYPNOS nie dzieje się teraz nic specjalnego, nie wydali nic od 2012 roku, to jak się okaże, Bruno jest dość zapracowanym człowiekiem, szykuje kilka niespodzianek związanych z HYPNOS, ale też i z KRABATHOR, więc czytajcie ten wywiad, bo niedługo będzie się sporo działo…

Witaj Bruno! Co prawda od powrotu HYPNOS na scenę minęło kilka lat, a i Wasza ostatnia płyta też nie jest już nowością, ale nie przeszkadza to w niczym, by sobie nie pogadać, prawda?
Zawsze jest powód, by sobie pogadać, zależy po prostu, w jaki sposób i czy pytania doczekają się odpowiedzi, czy nie. To gra pomiędzy dziennikarzem i muzykiem, wojna intelektów. Lubię bystrych i dowcipnych ludzi, więc zaczynajmy i zobaczymy, jak to dzisiaj zadziała.

MCDDość długo kazaliście swoim fanom czekać na nową płytę, bo nie licząc EPki „Halfway to Hell” z 2010 roku, siedem lat minęło od wydania poprzedniej płyty „Rabble Mänifesto”, którą wydaliście w 2005 roku. Przyznam, że warto było czekać do 2012 roku na „Heretic Commando”…
Właściwie to mieliśmy czteroletnią przerwę pomiędzy 2006 a 2009 rokiem, wiedziałem, że zespół nigdy nie odrodzi się ponownie bez moich istotnych obowiązków wobec niego ale ignorowałem to przez wiele lat. Pogodziłem się z tym faktem i przyjąłem rolę biernego fana muzyki. Jednak pewne okoliczności i moja przeszłość pociągnęły mnie powoli lecz stanowczo za sobą i powróciłem do biznesu pomimo, że tego nie planowałem. Tak czy siak, chcę powiedzieć, że cieszymy się, iż wszystko potoczyło się tą drogą. Generalnie muzyka jest wielkim zjawiskiem i jesteśmy bardzo podekscytowani tym, że możemy być tak blisko procesów twórczych i scenicznych.

hypnos_hc_cdWedług mnie „Heretic Commando” to ścisła czołówka death metalu, płyta która podoba mi się niezmiennie i sądzę, że nie tylko mi…
Zawsze jest miło czytać takie słowa, dobrze pamiętam Twoją pozytywną recenzję. Staraliśmy się wykorzystać wszystkie nasze dotychczasowe doświadczenia i umiejętności jakie zdobyliśmy w naszej całej karierze.
Wynajęliśmy naprawdę doświadczonego producenta by mieć pewność, że zarówno produkcja jak i brzmienie będą na światowym poziomie. W dodatku mieliśmy szczęście spotkać utalentowanego artystę Jo Marcieca z Malty, który był pomysłodawcą świetnego stylistycznie layoutu naszego CD. Wreszcie nasz wideoklip został wyreżyserowany przez kolejnego doświadczonego człowieka Milana Basela, który pracował z MACHINE HEAD czy też ze zdobywczynią Oscara Marketą Irglovą. Nie możemy nie docenić żadnej z tych rzeczy. Jestem już sporo lat na scenie i sądzę, że jak do tej pory jest to najbardziej złożony album jaki nagrałem w całej mojej karierze.

O mały włos producentem „Heretic Commando” zostałby Dan Swanö, jednak w ostateczności zdecydowaliście się na producenta m.in. płyt MAYHEM…
Tak, mamy już w tej chwili alergię na fakt, że jesteśmy postrzegani jako old school death metalowy zespół, od dawna uwielbiamy różne rodzaje muzyki jak i metalu, wliczając w to black metal, więc oczekiwaliśmy też, że producent który pracował przy takich renomowanych norweskich markach jak MAYHEM czy Ihsahn przyniesie nieco północnego klimatu naszemu brzmieniu. Poza tym nie chcieliśmy brzmieć przeciętnie a nawet byliśmy spragnieni nieco bardziej niesamowitego brzmienia. Potrzebowaliśmy nowocześniejszego brzmienia w odniesieniu do tych wszystkich zmian w naszej muzyce. Nie jesteśmy sztywniakami siedzącymi w 1995 roku. Zdecydowaliśmy się poprosić Børge Finstada zamiast Dana Swanö, który niewątpliwie także jest świetnym producentem. Pomimo tego, nadal mamy potężną ścianę death metalowych gitar więc sądzę, że jesteśmy na właściwej drodze. Planujemy nadal kontynuować współpracę z Børge i spodziewam się, że nowy album będzie miał jeszcze bardziej klasyczne death metalowe brzmienie. Ale po pierwsze musimy oczywiście napisać muzykę.

HYPNOS-2014-BPowróciliście już jakiś czas temu, „Heretic Commando” też ma już niemało miesięcy, ale jakoś tak mało o Was słychać, przynajmniej w Polsce. Przeglądając sieć natknąłem się na kilka recenzji i zaledwie jeden wywiad, który i tak wcześniej czytałem w Mystic… Co jest tego przyczyną wg Ciebie? Twierdzisz, że lubisz Polskę i zapewne masz liczne wspomnienia z koncertów w naszym kraju…
Masz zupełną rację. Jak już wcześniej pisałem, skupiam się teraz na promocji i koncertach w Niemczech i Polsce. Kontaktowałem się z wieloma mediami ale bez większego sukcesu. Jestem w bliskim kontakcie z Mad Lion Records, którzy zawsze pomagali nam w promocji HYPNOS w Polsce (i nie tylko) i wciąż nas wspierają. W zeszłym roku rozpoczęliśmy współpracę z CHRIST AGONY więc mam nadzieję dzielić z nimi kilka polskich scen. Wspiera nas także Mystic, na razie tylko ich czeski oddział na terenie Czech i Słowacji ale mam nadzieję, że nasza współpraca będzie się rozszerzać. Opublikowali oni wywiad z nami swego czasu w Mystic Art., jak wspomniałeś. [Mystic Art. Nr 1[58]/2013 – Paweł] Wiesz, byliśmy kilka lat poza obiegiem i wiele młodych zespołów zajęło nasze miejsce na scenie. Nie startujemy z tej samej pozycji jaką mieliśmy w momencie zawieszenia działalności ale jesteśmy nieco nad dnem. Musimy teraz wykonać mnóstwo pracy i potrzeba na to czasu. Poprzednim albumem przypomnieliśmy się ludziom i wierzę, że następna płyta powinna mieć większy oddźwięk. A co się tyczy Polski to mam nadzieję poznać więcej ludzi zainteresowanych HYPNOS i współpracą z nami. Koncerty są naszym priorytetem więc cały czas ich szukamy. A tak poza tym, właśnie dzisiaj dostałem nowy numer R’Lyeha z nami w środku więc mam nadzieję, że nadchodzą lepsze czasy.

Rzeczywiście sporo obecnie koncertujecie, graliście nawet niedawno w Czechach, w październiku 2013 kilka koncertów właśnie z CHRIST AGONY… W dalszym ciągu promujecie ostatnią płytę bookując koncerty gdzie się da czy to samo się dzieje bez specjalnych starań z Waszej strony? Wspomniałeś ostatnio w mailu, że w planach macie kilka koncertów z CHRIST AGONY i SUPREME LORD w Polsce…
Wciąż sam bookuję HYPNOS, skontaktowałem się z Reyashem, którego znałem z czasów VADERA, w sprawię wspólnych koncertów w Czechach i w Polsce. Jak już wspomniałem, moim głównym priorytetem jest bookowanie koncertów na terenie Czech, Polski, Austrii, Niemiec czy Słowacji tak by umacniać naszą pozycję krok po kroku. Zrobiliśmy kilka koncertów w zeszłym roku z CHRIST AGONY i sądzę, że w tym zagramy również kilka w Polsce.

Dość niedawno metalowy światek obiegła informacja o tragicznym wypadku BLAZE OF PERDITION. Wojtek „Icaroz” Janus był także Waszym sesyjnym gitarzystą jakiś czas temu. Zeszły rok był dość tragiczny dla metalu, nie sądzisz?
Śmierć zawsze jest tragiczna, gorsza od wszystkiego innego co może cię w życiu spotkać. Spędziłem z Wojtkiem jedynie dwa tygodnie mojego życia w 2004 roku i od tamtego czasu nie widziałem się z nim ale byłem całkowicie zdruzgotany gdy odkryłem tę wiadomość w Internecie. Wojtek sam nauczył się całego materiału w domu, przyjechał do mnie pociągiem jedynie z gitarą w ręku i zagrał z nami trasę z BEHEMOTH i PUNGENT STENCH praktycznie za darmo i bez słowa skargi. Jest mi bardzo żal Wojtka i współczuję jego rodzinie.

HYPNOS-2014W zeszłym roku, wraz z Christopherem i Pegasem, reaktywowaliście legendę czeskiego podziemia KRABATHOR. Powiedz jakie plany macie w związku z tym, jak ludzie zareagowali na powrót tego zespołu na deski? Zagracie z KRABATHOR nawet na tegorocznej edycji Brutal Assault.
Bardzo popularne pytanie ostatnimi czasy
. Cóż, przez ostatnie cztery lata byliśmy nagabywani o reaktywację KRABATHOR przez organizatorów Brutal Assault. Odrzucałem ten pomysł aż do czasu gdy nie skontaktowałem się z Christopherem, który od 2005 roku na stałe mieszka w USA. W zeszłym roku zaprosiłem go do siebie i ku mojemu zadowoleniu zgodził się. Naprawdę fajnie było znów być razem. Nie rozmawialiśmy przez cały czas o reaktywacji KRABATHOR ale gdy ludzie z Brutal Assault dowiedzieli się o naszym spotkaniu jeszcze bardziej zaczęli zabiegać o ten koncert. Po kilku naszych kolejnych odmowach zgodziliśmy się w końcu na ich warunki i naprawdę chcemy pokazać KRABATHOR na scenie festiwalu Brutal Assault 2014. Tylko ten jeden koncert ale mamy nadzieję, że uszczęśliwimy tym sporo osób.

A może jednak jakaś wspólna trasa HYPNOS i KRABATHOR co? Ha ha ha
Myślę, że ten pomysł to czyste science-fiction
.

Ale jeśli już mówimy o tym festiwalu to podobno ma na nim mieć swoja premierę Twoja autobiograficzna książka, to prawda? Skąd pomysł na nią i o czym będziemy mogli w niej przeczytać?
Masz bardzo dobre informacje o nas bo nie było to jeszcze oficjalnie ogłoszone. Ale masz rację. Zdecydowałem się ją napisać dwa lata temu gdy sporo ludzi prosiło mnie o publikowanie relacji z tras czy studia, co robiłem od czasu do czasu. Z początku pomyślałem o zebraniu tych wszystkich raportów, później stwierdziłem, że byłoby miło gdyby to w jakiś sposób scalić. Czytając tamte relacje stwierdziłem, że niektóre sytuacje opisałbym dzisiaj nieco inaczej, tak więc doszedłem do wniosku, że byłoby dobrze przeredagować niektóre z nich. Zebrałem wszystkie zdjęcia z całej mojej kariery i pierwszego października 2012 roku zacząłem pisać swoją autobiografię. Od urodzenia po dzień dzisiejszy, skupiając się oczywiście na moim życiu muzycznym. Mam w tej chwili napisanych ponad 300 stron i jestem w 2010 roku kiedy to powracamy z HYPNOS. Zostały więc jeszcze cztery lata do opisania. Książka powinna mieć swoją premierę na Brutal Assault Festival, jak wspomniałeś, i bardzo jestem ciekaw reakcji ludzi na nią.

A może pracujecie już nad następcą „Heretic Commando”? Podobno chcesz stworzyć album jeszcze bardziej zróżnicowany i nieliniowy… Na ostatniej płycie znalazło się trochę wątków black metalowych, zamierzacie dalej pójść tą ścieżką czy szykujecie jednak coś innego?
Stary, od półtora roku jestem całkowicie zajęty pisaniem książki a od kwietnia startujemy z pracami nad setlistą KRABATHOR. Obawiam się, że nie zaczniemy pisać nowego materiału wcześniej niż jesienią 2014. Przepraszam za to, sam jestem spragniony nowej płyty HYPNOS, myślę nad tym ale moja doba wciąż ma 24 godziny a tydzień tylko siedem dni. Nic nie poradzę.

Od kilku lat macie w swoim zespole maskotkę L-Veronique. Czyżby Eddie Was zainspirował?
Niezupełnie. Kiedy powróciliśmy w 2010 roku chciałem użyć jakiegoś heretyckiego symbolu i postawiliśmy na sylwetkę diabła, którego umieszczano na kapturach ludzi skazanych na stos za herezje. Tak jak na przykład u słynnego Czecha Jana Husa spalonego na stosie w 1415 roku przez radę Konstancji. Jednego z takich diabłów wzięliśmy na nasz symbol i nazwaliśmy go L-Veronique dla upamiętnienia jednej z naszych znajomych o tym imieniu.

I tym sposobem kończymy tę pogawędkę. Dzięki za wywiad i czekam na nową płytę!
Dzięki stary za pomoc. Zapewniam Cię, że ja także niecierpliwie czekam na nową płytę HYPNOS. Ludzie zainteresowanych naszym zespołem mogą śledzić nasze strony: www.hypnos-cz.com, www.facebook.com/hypnosCZ

[Paweł]

HYPNOS2014