HYPNOSIA Horror Infernal ’12

Wydawnictwo I Hate wypuściło split pierwszych trzech materiałów szwedzkiej hordy HYPNOSIA. Na „Horror Infernal” składają się: „Crushed Existence” demo z 1996 roku, „The Storms 1997” – również demo, oraz cały materiał z mini albumu „Violent Intensity” z 1999 roku (cały, bo znalazły się na nim także bonusowe kawałki, które w oryginale były zamieszczone tylko na winylowej wersji). W zasadzie po tych trzech materiałach, skądinąd kultowa tu i ówdzie HYPNOSIA, nagrała tylko jedną pełnowymiarową płytę „Extreme Hatred” w 2002 roku by po dwóch kolejnych latach przestać zupełnie istnieć… Ale do rzeczy. Szczerze powiem, że materiał ten bije na głowę wszelkie oldchoolowe nowomodne kapelki z jednego prostego powodu. Nikt już tak dzisiaj nie gra, nie komponuje, nawet gdy sili się na oldschool. I w zasadzie jest to główny atut „Horror Infernal” gdyż materiał ten, jakkolwiek nie byłby on stary, wydany w 20012 roku nie ma dzisiaj konkurencji, nie licząc oczywiście innych reedycji. Dla staruszków mojego pokroju jest to niewątpliwie rzecz wywołująca uśmiech w kierunku zapewne najpiękniejszych wspomnień, dla nowego pokolenia rzecz do oblookania jako alternatywa chociażby dla starego MORBID ANGEL, KREATORA czy nawet SLAYERA. Bo chyba dość blisko szwedom do tych zespołów, aczkolwiek raczej w tym sensie, że ich death thrash jest posadowiony w tych żywiołowych, tnących solówkach, galopujących gitarach i krzykliwych, bezkompromisowych wokalach w odróżnieniu od ułagodzonych, melodyjnych odmian gatunku. W zasadzie pierwsze demo „Crushed Existence” to death metal z rejonów Tampy z silnymi wpływami właśnie amerykańskich bogów i wszystkie cztery utwory osadzone są w tych samych klimatach. Kolejne demo to już bardziej ukłon w stronę thrashu z Bay Area by tak naprawdę przejść gładko do kolejnego materiału nacechowanego wpływami teutońskimi. W zasadzie „The Storms 1997” ma jak dla mnie najsłabsze brzmienie, z tym że tak czy owak stoi ono na dość wysokim poziomie, zważywszy na czasy w jakich materiały te były nagrywane. To jednak tylko trzy utwory. Różnice w brzmieniu poszczególnych materiałów doskonale rozdzielają sesje i w zasadzie wiadomo od razu w której części płyty się znajdujemy… Trzeci materiał „Violent Intensity”, prócz sześciu podstawowych utworów, silnie już zakorzenionych w niemieckim thrashu, proponuje nam jeszcze dwa covery: „Outbreak Of Evil” z repertuaru SODOM i „My Belief” POSSESSED. Do tego dołączona jeszcze jest koncertowa wersja „Haunting Death” która w zasadzie psuje mi odbiór całej płyty swoim kiepskim, tudzież naturalnym, brzmieniem. Ot taka ciekawostka. Podsumowując, na jednej płycie dostajemy kawał historii wraz z przeglądem kilku odmian ekstremalnego grania, a gdy dodamy do tego jeszcze fakt, że panowie z HYPNOSIA sroce spod ogona nie wypadli i działali albo też wciąż działają w takich kapelach jak FUNERAL, BRIDFLESH czy PAGAN RITES to wniosek nasuwa się sam – koniecznie trzeba tego posłuchać. [Paweł]

Hypnosia; www.myspace.com/hypnosiathrash

I Hate; Box 13023 – S-60013 Norrkoping, Sweden; www.ihate.se,
www.myspace.com/ihate666, info@ihate.se