I Don`t Give A Fuck #4 `03

Image „I DON`T GIVE A FUCK” #4
`03 (A5/56s./xero/j.angielski)

Image

 

Po raz kolejny zza Morza Śródziemnego, poprzez pustynie i dżungle afrykańskie przybywa na polskie ziemie „I Don`t Give A Fuck”, tym razem #4. Postęp w stosunku do któregoś z poprzednich numerów jest strasznie ograniczony. Lepsza jest tylko okładka (rysunek z fajną, rozebraną diablicą, która oplata sobą fikuśny krzyż – ozdobną rękojeść miecza), ale już cała reszta niekoniecznie. Błędy w angielskim nie znikły, choć z czasem mniej rażą. Recenzje są dłuższe, jednak nadal lakoniczne. Zajmują najwięcej miejsca, ale niektóre z nich się powtarzają (przez pomyłkę czy umyślnie?), a zine sam w sobie nie jest obszerny (zważywszy na format A5). W wywiadach pojawiają się te same banalne pytania, także o ceny jedzenia w danym kraju, kosmitów, seks i inne śmieszne bądź zgoła wulgarne (żarty przeplatają się z przekleństwami) czyli pozamuzyczne, które jednak nie wnoszą nic sensownego do rozmowy (zazwyczaj odpowiedzi są bardzo krótkie). Poza tym bez zmian: całostronicowe ulotki i powklejane pieczątki z adresami (dużo polskich!), przedruki biografii, daty minionych koncertów (niemniej raport z trasy SUPULTURY jest ok). Dobijają kultowo-sataniczne foty edytorów i jakieś żenujące opowiadanko o niczym (napisane pewnie po pijaku). Tak więc panowie z ziemie „I Don`t Give A Fuck” znów się nie wysilili, ale jeśli kogoś interesuje taka egzotyka rodem z RPA (przy czym zespoły prezentowane w zinie są głównie europejskie i amerykańskie, np. FLESHTIZED, HROSSHARSGRANI), niech proponuje Lordowi Raynierowi atrakcyjną wymianę. [Kasia]

„I Don`t Give A Fuck”, Lord Raynier, P.O.Box 110252, Hadison Park, Kimberley, 8306, South Africa