ILLUMINANDI Demo I `00

ILLUMINANDI „Demo I”
CD-R `00

Tak naprawdę dobrym świadectwem ILLUMINANDI jest już biografia i skromna książeczka dołączona do „Demo I”. Okładka przedstawiająca pasterza z owcą, polskojęzyczne teksty inspirowane biblią, podziękowania dla Wspólnoty św. Anny czy Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, wreszcie nazwisko jakiegoś księdza, który był realizatorem nagrań, wiolonczela i skrzypce w instrumentarium.

Nawet nie trzeba odpalać odtwarzacza, aby się wystraszyć. O nieposkromiony diable, za jakie grzechy mam słuchać takiej muzyki? Pierwszy utwór zaczyna się koszmarnie. Ospale. Cicho i spokojnie. Na szczęście po takiej przydługiej przygrywce robi się nieco bardziej niepokornie. Wchodzą ostrzejsze gitary i wokalista wzmacnia głos. Właściwie taki klimat pozornej ciężkości utrzymuje się mniej więcej do końca, jednak nie zmienia to bezdyskusyjnego dla mnie faktu, że ILLUMINANDI nie jest i na pewno nigdy nie będzie zespołem metalowym, który w dodatku zdoła zainteresować sobą choćby doomowych smutasów lub fanów pseudogotyku. Szczególnie, że w „Kielichu” pojawia się banalna melodia, a „Alleluja” opiera się na orientalnym motywie. Nie wróżę więc temu sekstetowi z Dębicy powtórzenia sukcesu np. UNDISH, który zaproponował ponoć coś na kształt chrześcijańskiego metalu. [Kasia]

 

ILLUMINANDI na „Demo I” gra którąś z licznych dziś odmian doom metalu. Czy to ładnie? Pewnie i tak. W tym momencie mam świeżutko w pamięci brzmienie tych państwa na żywo i mam pewne spostrzeżenia. Zespół gra mocno i do rzeczy. Masa energii wali z jego utworków. Sporo instrumentów, bo i smyków aż dwie sztuki i cały pozostały zestaw tradycyjny. Zgrane jest to wszystko bardzo solidnie, z mocą, kopem i ogólnie jak na doom jest naprawdę poprawnie. Muzyka ILLUMINANDI jest podobna do klimatów preferowanych przez ETERNAL DEFORMITY. No i wszystko cacy, jeśli oczywiście nie przeszkadza komuś ewangelizacja, za pomocą słów Biblii, którą z zaangażowaniem i w języku ojczystym grupa nam serwuje. Osobiście mam gdzieś to, czym ktoś mnie w swych tekstach indoktrynować usiłuje, ponieważ jestem niereformowalny, jeśli natomiast komuś słowo boże w metalu szkodzi na zdrowiu, to niech se ILLUMINANDI podaruje. Natomiast stronę muzyczną „Demo I” mogę ze spokojem polecić, bo mnie jak najbardziej pasi. [Ukasz]

Illuminandi, Aleksander Kozioł, ul. Łysogórska 20/33, 39-200 Dębica; jan_tr@vela.filg.uj.edu.pl; tel. 014-6700438