Infernal Death #8 `98

zine.infernal.death.8„INFERNAL DEATH” #8
`98 (A4/44s./druk)

 

Każdy szanujący się fan z podziemia zna zine`a „Infernal Death”. Rekomendacja wydaje się zbędna… Ale równocześnie pozostawienie kolejnego dziełka Popiołka i Piastola bez komentarza graniczy z ignorancją… A więc… Pierwsza rzecz, która bije po oczach, to strojne szaty #8 – profesjonalizm w postaci komputerowego druku czy twardej okładeczki. Owszem, pisemko złożono ręcznie, dzięki czemu zachowało ono swój dawny, indywidualny, undergroundowy charakter, ale z drugiej strony jakoś żal ściska na wspomnienie o poprzednich numerach – kartkach rozsypujących się w dłoniach po kilkukrotnej lekturze czy tych wszystkich błędach w pisowni języka polskiego. Ech, czyżby duch „siódemki” gdzieś uleciał? Na szczęście zawartość „Infernal Death” wciąż jest bezkompromisowa i niepokorna – począwszy od niezmiennej grafiki (obłąkańczo-zezowate fotomontaże, totalne rysunki etc.), a skończywszy na… uwaga, warto wymienić: doskonałe wywiady z Wojtasem z „Najświętszy Napletek Chrystusa `zine”, DEVILYN, ATROPHIA RED SUN, Axerem opowiadającym o SLASHING DEATH, BLASPHEMY, ETERNAL TORMENT, blackowe skowyty ABYSSOS i WALLACHII, artykuły np. o Marylin Monroe, istocie podziemia, wspominki po SABBATH, XYSMA, starusieńkich polskich zine`ach (wspierajcie muzeum Przema!), bukiet szyderstw z cyklu „Liga Okręgowa Black Metal”, masa spóźnionych recenzji Kai i Trombka (co tu robi FAITH NO MORE?!?) oraz inne macabrresski. Mówienie o „Infernał Death” bez zachwytu to dla wielu czysta profanacja, chociaż są też tacy (np. Adam z „Necroscope `zine”), którzy zachowują bezpieczny dystans. Fakt jest taki, że #8 nie przerósł siódmego numeru, a wśród czytelników pojawiły się głosy niedosytu (mimo maksymalnych punktacji w recenzjach w zine`ach). Może po prostu nie jest on taki wesoły, jak wcześniej za sprawą wzmożonej nagonki na GRAVELAND i innych „prawdzików”? [Kasia]

„Infernal Death”, Przemek Popiołek, ul. Słoneczna 6/2, 20-621 Lublin 17