INGENIUM We Sleep In Cocoons `02

INGENIUM We Sleep In Cocoons `02

Drugie demo tarnowskiego zespołu INGENIUM jest popieprzone! I to jest akurat zaleta! W sumie rzadko zdarza się, żeby polska kapela grała tak zakręcony, a przy tym ciekawy, wciągający death metal. A takie są właśnie trzy utwory składające się na „We Sleep In Cocoons”. Cholernie pomysłowe, nieprzewidywalne, techniczne, tętniące życiem, zadziorne. Z jakimiś jazzowymi wtrąceniami i dziwnymi melodiami. Ba, niekiedy wręcz popadające w chaos. Zadziwiające, że grupa jest tak zuchwałą, że nie gubi na tych swoich zakrętach, chociaż… Czasem automat perkusyjny za bardzo jest zaprogramowany na blackowe szybkości. Bo bez wątpienia dla INGENIUM średnie tempa są najodpowiedniejsze; właśnie w nich chłopaki najtrafniej kumulują swoje chore pomysły. Gitarzyści to klasa sama w sobie. To co oni wyprawiają ze swoimi instrumentami, w głowie się nie mieści! Troszkę gorzej radzi sobie growlujący wokalista, który np. w „Intrusive Introspection” przez chwilę próbuje przemawiać. Po prostu jego chropowate wokalizy są zbyt mroczne i za ciężkie jak na ogólny wizerunek zespołu. Choć z drugiej strony takie wrażenie odnosi się podczas słuchania „We Sleep In Cocoons” także z powodu nie najlepszego i mało wyrazistego brzmienia, które jest zdecydowanie najsłabszym elementem demówki. I za jego sprawą tarnowscy mordercy przypominają taką starą polską kapelkę VIOLENT DIRGE z okresu „Obliveration Of Soul”. Ale poza tym, INGENIUM to death metalowa bomba zegarowa, która potrafi dotkliwie sponiewierać! [Kasia]

Ingenium, Jakub Rachwaliski, ul. Szpitalna 58/44, 33-100 Tarnów; ingenium@o2.pl; www.ingenium.metal.pl / www.myspace.com/ingeniumpl