INSOMNIA ISTORICA / VOMITOUS DISCHARGE split `08

No i splita grindowego żem wyhaczył – myśl dziewicza, jaka przemkła po łepetynie po ujrzeniu owego krążka z INSOMNIA ISTORICA i VOMITOUS DISCHARGE. Wprawdzie tu i ówdzie się słyszy, że maniakiem tegoż stylu nie jestem, ale sprostuję w tym miejscu – bardzo lubię grind, ale dobry grind. A nie gówniane wypociny jakichś zasrańców, co naoglądają się pornoli i ponadto myślą, że trup to fajna rzecz i jak się o tym trochę „pośpiewa”, to i fajno jest… Żeśta trupa nie widzieli na żywo, kostnica to dla was w filmach, tak jak i gołe dupy… Ekhę, no pofolgowałem sobie, to teraz do rzeczy! Split zaczyna INSOMNIA ISTERICA diablim intrem do „Little Bitch” (nieprawdaż, jaki wymowny tytuł?), a potem zbasowany, chory i ciężki grind. Szybki też rzecz jasna, jak CRIPPLE BASTARDS czy MALIGNANT TUMOUR. Dwa wokale, nieco starego hard core`owego umpa-umpa, zmiany tempa, parę sampli (ale bez skrajnej przesady), surowe, aczkolwiek w miarę czytelne brzmienie. Jednym z najdzikszych kawałków jest „Disprezzo”, czyste szaleństwo! Na koniec covery AGATHOCLES i CRIPPLE BASTARDS. Grind VOMITOUS DISCHARGE jest bardziej prymitywny, ale po pierwszych taktach nieźle się rozkręca. Jest szorstko, czasem wręcz noisowo („Analyzing The Progress Of…”), chwilami brzmi to jak ordynarnie przyśpieszony ULCEROUS PHLEGM. Muzyka VOMITOUS DISCHARGE to żywioł, czysthttp://www.facebook.com/insomniaistericaa sieka, ale dzięki temu, że w taki właśnie sposób podana, jest całkowicie strawna (np. „Dissecting Unholy Kankroid…”, kawałek o naprawdę prostej, a jak cholernie chwytliwej i ciekawej aranżacji). Brzmieniowo materiał VOMITOUS DISCHARGE nieco przypomina debiutanckie demo DEAD INFECTION, a w ogóle cały klimat tego materiału nasuwa skojarzenia z początkiem ubiegłej dekady. I za to plus ogromny. [von Mortem]

Vomitous Discharge / Vomit Bucket Prod., vomitousgag@gmx.de; www.myspace.com/vomitousdischarge