INTERIOR OF DEATH Śmierć Spopieli Diament `00

Może zdziwi Was taka wysoka nota, ale zawartość tego, co by nie było, długiego demo „Śmierć Spopieli Diament” INTERIOR OF DEATH kupiła mnie i bardzo mi się podoba. Demówkę otwiera doskonały „Taste Of Immaculate Sin”. Wspaniałe riffy, mroczny podkład solowy i zajebisty groove perkusisty Chmurzyńskiego. Mimo iż niedoskonałości brzmieniowych tu multum, to właśnie one stanowią o tym niesamowitym charakterze płyty. Brzmienie jest bardzo „live”, ale jednocześnie posiada ten klimat starych albumów VADER czy UNLEASHED. Weźmy na przykład taki „W.t.t.e.o.W”. Dosadny mocny riff, oparty na prostym rytmie. Kawałek zaczyna się powoli rozpędzać, „Welcome To The End Of World” – intonuje wokalista, później seria przerw pauzowanych i szybki galop do przodu. To patenty, które Interiorzy opanowali do perfekcji. Ku mojej uciesze oczywiście, wspaniała sprawa. Do dzisiaj nie spotkałem zespołu, który tworzyłby taką muzykę. Inspiracji jest tu o wiele więcej, wydaje mi się, że w utworze „Life Of Murder” słychać echa wczesnego EDGE OF SANITY, nacisk szwedzkiej melodyjnej szkoły grania jest tutaj bardzo widoczny. Przez cały czas trwania dema „Śmierć Spopieli Diament” możemy spodziewać się solidnej dawki muzyki. Jest bardzo dynamicznie, jestem zaskoczony, że INTERIOR OF DEATH nie odnosi jakiegoś większego znaczącego sukcesu. Myślę, że na takowy zasługują, ponieważ ich muzyka jest szczera, a co najważniejsze zagrana z pasją i polotem. [Sabian]

Interior Of Death, remik10@poczta.onet.pl; www.interiorofdeath.metal.pl / www.myspace.com/interiorofdeath