ISKON (HCKOH) Tisina Usnulih Vekova `08

Tajemniczy ten ISKON. Tajemniczy, bo logówki zdobiącej okładkę płyty „Tišina Usnulih Vekova” nie sposób odczytać, a w samej tylko Serbii istnieje jeszcze jeden zespół o takiej samej nazwie, a nawet grający podobny rodzaj muzyki oscylujący wokół black metalu. Ciekawe, czy się znają, lubią i podmieniają dla niepoznaki na koncertach, gdy jeden z nich jest niedysponowany?:-) Choć pewnie „ten” ISKON nie pokazuje się na żywo, bo nie ma jak. Gdyż jest to projekt jednoosobowy (ewentualnie plus sesyjny perkusista), który upodobał sobie klasyczny, atmosferyczny black metal. I tak wszystkie utwory z albumu „Tisina Usnulih Vekova” całościowo tworzą pewien klimat, ale… Muzyka ma taką wadę, że jest zdecydowanie monotonna. Przez większość czasu trwania krążka bzyczy beznamiętnie i zwyczajnie nudzi. Tempa co prawda trochę się zmieniają (tak na dobrą sprawę kompozycje składają się z motywów zarówno wręcz majestatycznie wolnych, jak i żwawszych, średnich i umiarkowanie szybkich, a nawet zdarza się – ale rzadko – pierwotny pęd na skandynawską nutę), ale te poszczególne części są tak rozciągnięte, że i tak powodują odczucie nieustającego powtarzania się i w efekcie znużenia. No, może odbiór takiej odmiany black metalu zależy od nastroju podczas słuchania i pory dnia, a raczej nocy. Zapewne o zmroku twórczość ISKON może wciągnąć w swoją epicką atmosferę… Bo w sumie z płytki „Tišina Usnulih Vekova” zazwyczaj sączy się taki wyciszony spokój (z tych łagodniejszych kompozycji); dźwięki po prostu same płyną… A sprzyjają temu liczne fragmenty instrumentalnie i długość utworów, w obrębie której ISKON ma pole do popisu:-). Chociaż na albumie przeważnie nie ma normalnych, wyeksponowanych solówek i czuć niedostatek tego elementu. Bowiem te, które są, są bardzo krótkie. Zaś jeśli już słychać wokal, to Valarh skrzeczy w swoim rodzinnym języku, więc i tak nie można go zrozumieć. W każdym razie ISKON plądruje pokłady melodyjnego, nastrojowego black metalu i „Tišina Usnulih Vekova” trochę usypia, a trochę skrada emocje… Rzecz w normie… [Kasia]