ISKON Promo CD 2007

Do tej pory Bałkany były dla mnie rejonem niezbyt dobrze odsłuchanym. Owszem, o tym że istnieje tam dość prężnie działająca, aczkolwiek nie za duża scena, to jako człek oczytany wiedziałem. ISKON to wynalazek rodem z Serbii. Na „Promo 2007” prezentuje 15 minut muzyki, którą najogólniej określić by można jako taką nawet zgrabną mieszankę death/black/heavy metalu. Wiem, że niektórych już nieźle pogięło na samą myśl o wrzuceniu do jednego wora tych wszystkich nurtów.

Nie dziwię się, sam dość sceptycznie podchodzę do tego typu wynaturzeń. Ale jako że nie ma co na starcie uogólniać, rozpatrzeć tedy należy każden jeden przypadek indywidualnie. ISKON to coś, co z pewnością zadowoli tych co lubią np. DIMMU BORGIR (i tak internetowy metalowiec, dla którego jest to szczyt metalowych uniesień, polubi pewnie ten zespół), FATAL PORTRAIT, późny ROTTING CHRIST czy ARCH ENEMY. ISKON połączył melodię z szybkimi tempami, celowo nie używam słowa „agresja”, bo przez zbyt wygładzone i doczyszczone brzmienie „agresja” gdzieś spierdala. Właśnie muza tegoż bandu traci najbardziej przez tą całą polerkę, gdyż staje się zbyt sztuczna i trąci plastikiem, a gitary, które winny prowadzić i zmiatać wszystko na swej drodze, są jakby upchnięte i w szybkich motywach brzmią niestety zbyt anemicznie. Według mnie najlepszy utwór na „Promo 2007” to „Rob Tmine”, gdzie wszystko brzmi jakby nieco mocniej niż w reszcie. Więc pomimo całkiem niezłego tempa tegoż promosa i poprawnych wokali (nieco skojarzeń z CRADLE OF FILTH), materiał się rozłazi i staje się mdły i nijaki! Tak mi się widzi, że jakby był dłuższy, to ocena spadałaby w dół niczym ostatnimi czasy nasz Adaś na skoczni. Tyle. [von Mortem]

Iskon, Stanković Bojan, Toszina 8, 11311 Radinac, Serbia; pdjolled@yahoo.com; www.myspace.com/iskon