ISVIND Daumyra `13

Obawiałem się początkowo, czy ISVIND nie wyrósł z black metalowego łupania i jak większość norweskich grup, tworzy dziś tzw. progresję. Na szczęście mile zostałem rozczarowany, bo Norwegowie odcięli się kompletnie od twórczości ich nieco wyżej notowanych kolegów i na albumie „Daumyra” pierdolnęli najczarniejszym skandynawskim black metalem, zagranym ma bardzo wysokim poziomie. Więc jednak można. Wprawdzie na samym wstępie płonie ognisko w lesie, lecz harcerskich ballad próżno tu szukać. Takie pociski jak „Blodstorm” czy „The Dark Travere” nie pozostawiają wątpliwości, skąd wywodzą się ci panowie i co mają nam do powiedzenia. Szybkie, gęste riffy, wyciskające idealne skandynawskie brzmienie, masa polotu i pasji, doskonały balans tempami (tu przede wszystkim „The Dark Traverse”, któren od szybkich, znakomicie podkręcających riffów potrafi się przeobrazić w motörheadowskie umpa-umpa). Nieraz na tej płycie zazgrzyta riff rodem sprzed 20 lat, jak w „Burn The Kings”, czy „Djevelens Uvaer”, który idealnie pasowałby na jakiś album IMMORTAL, również oddany został pokłon mistrzowi z BATHORY w postaci „Speculum” – utworu z doskonałą dynamiką i surowością nasuwającą skojarzenia z debiutem Quorthona, szczególnie jeżeli idzie o motyw przewodni tego numeru. Wreszcie zamykający kawałek „Klabautermann” ma, obok pięknych prostych zagrywek, wpleciony doskonały podniosły motyw, pojawiający się w refrenie. ISVIND stworzył nie dość, że oparty na sprawdzonych wzorcach, to podany w tak świeży sposób klasyczny skandynawski black metal, że aż się chce szperać za starociami i sycić uszy tą nawałnicą dźwięków, która lat temu 20 z hakiem zalała metalowy świat. „Daumyra” to perfekcyjny skandynawski, norweski black metal, mający to wszystko, czego chcielibyśmy po nim oczekiwać! Tyle! [von Mortem]

Isvind, isvindband@gmail.com; www.facebook.com/isvindband
Folter Rec., Rudolf-Schwraz str. 26A, 10407 Berlin Germany; info@folter666.de; www.folter666.de