JORMUNDGAND Satanic Attack `09

ImageJORMUNDGAND „Satanic Attack”
CD-R `09

Image

JORMUNDGAND pochodzi ze Szwecji. Wspominam o tym dlatego, że podczas pierwszego kontaktu z „Satanic Attack” dało się wyczuć pewne elementy charakterystyczne dla tamtejszej sceny. Tym najważniejszym elementem jest specyficzna melodyczność i podejście do umiejętności budowania nastroju. Takich promówek słucha się naprawdę z przyjemnością. Zawartość płyty to zaledwie cztery utwory, ale zbudowane i zapętlone tak, że stanowią razem pewien wysoce inteligentny organizm, niczym galaretowa plazma okalająca planetę Solaris z książki Stanisława Lema. „Satanic Attack” otwiera dźwięk kościelnych organów, które w takt posępnych i zatęchłych zgnilizną murów wybrzmiewają niczym symfonia arcymistrzów sztuki fortepianowej. JORMUNDGAND to przede wszystkim black metal. Czarna sztuka objawia się w „Black Winds Of Death”, który został wyposażony w transowy MAYHEMowski riff. Jest to tym samym najdłuższy utwór na tym wydawnictwie. Klimat – klimatem, ale JORMUNDGAND pokazuje również, że miejscami potrafi być bardziej agresywny. Mocny akcent objawia się w „Satanic Attack”, gdzie pojawia się sporo perkusyjnych blastów i szybkich gitarowych zagrywek. A skoro już przy gitarach jesteśmy, to (powiecie chyba, że to jakieś zboczenie) jedno z dwóch wioseł dzierży dzielnie blondi (Erika Hansson). Nergal chyba się najzwyczajniej w świecie się pomylił i zadzwonił nie pod ten numer, co trzeba:-). W każdym razie super sprawa! Fajnie, że dziewczyny coraz częściej widnieją w składach tak mocnych zespołów (jeszcze na ten przykład Necrotica z DEMONIC CREMATOR). Acha, byłbym zapomniał, wszystkie fortepianowe improwizacje to również sprawka Eriki. Czułem to, delikatne kobiece dłonie, poważnie! Nie wiem tylko, kto puka w garki? Z tego, co udało mi się odkryć, to najwyraźniej pan Marcus Fors (muzyk sesyjny). Szkoda, fajnie się wszyscy zgrywają, lepiej by było, gdyby session members zamienić na normalny stały skład. Drugie wiosło w JORMUNDGAND dzierży w swoich łapskach Tobias Fongelius, który odpowiedzialny jest również za stronę wokalną albumu. Wychodzi mu to naprawdę dobrze, widać, że gościu wczuwa się w swoją rolę. Jego wokal dodaje muzyce czegoś pozytywnego, wyciągając ją tym samym wyżej bądź, jak wolicie, niżej, w stronę jądra ziemi, gdzie jest bardzo gorąco i nieprzyjemnie. Nie wiem jak Wy, ale ja ten materiał kupuję i na pewno o nim nie zapomnę. „Satanic Attack” to pozycja, która w przepełnionym i ciasnawym podziemiu świeci kryształowym blaskiem… [Sabian]

Jormundgand, www.myspace.com/jormundgand666