KETHA, HEATENIC NOIZ ARCHITECT, FORGOTTEN SOULS – 25.05.2008, Kraków

KETHA, HEATENIC NOIZ ARCHITECT, FORGOTTEN SOULS

25.05.2008, Kraków, „Lost Highway”

Pochodzącemu z okolic Rzeszowa zespołowi KETHA musiał się spodobać wcześniejszy koncert w Krakowie w „Zaścianku”, bo uwzględnił to królewskie miasto w rozpisce swojej małej trasy po Polsce, którą zagrał w towarzystwie HEATENIC NOIZ ARCHITECT.
Tym razem gig odbył się gdzieś indziej, w „Lost Highway” na Kazimierzu. Jest to klub szczególny, specyficznie rozłożony (mała salka ze sceną i kilka „zakamarków” – przylegających pomieszczeń, z których nic nie widać, ani słychać) i trudny do nagłośnienia. Jednak metalowa muza od czasu do czasu w nim rozbrzmiewa…

W grodzie Kraka lokalnym supportem był FORGOTTEN SOULS. Był to raptem trzeci koncert tej kapeli w składzie z nowym wokalistą. No i niewątpliwie był on „gwiazdką” tego występu. Przede wszystko mówił dużo. Choć niekoniecznie mądrze… Zapowiadał utwory, żartował i tak dalej. Gdyby stał przed większą publicznością, rozsądniej byłoby się zastanowić trzy razy przed otworzeniem ust. Ale, ale! Śpiewał za to wybornie! Koncert FORGOTTEN SOULS oczywiście zdominowały utwory z płytki „Nine Syndromes”, pojawiły się prawie wszystkie, o ile nie wszystkie. Z wyjątkiem klawiszowych przerywników, ale ten instrument i tak odgrywa w muzyce tej grupy kluczową rolę, co także było odczuwalne w „Lost Highway”, choć z pewnym trudem (brzmienie)…

HEATENIC NOIZ ARCHITECT zagrał bardzo żywiołowy koncert. Wokalista Krzysztof w ogóle postanowił nie zawadzać kolegom-instrumentalistów i zszedł z tego niewielkiego podwyższenia, które dumnie nazywa się sceną i szalał prawie wśród ludzi. A że chłopak ruchliwy jest, to i było na co popatrzeć:-). A muzyka? Hm, nic na to nie poradzę, ale twórczość tego tarnowskiego bandu nie przemawia do mnie. Niby jest to techniczne, agresywne, nawet pokręcone granie, które zapewne w jakimś stopniu zasługuje na uznanie, ale dla mnie barierą nie do przeskoczenia są hard core`owe elementy. Trochę się więc wynudziłam podczas tejże prezentacji…
KETHA też nie gra piosenek łatwych w odbiorze, a nawet stopień ich pokomplikowania jest dla chłopaków prawdziwym wyzwaniem podczas prezentacji na żywo, a jednak… Z pewnego nieuporządkowania dźwięków (nagłośnienie wciąż nie domagało) wnikliwe ucho mogło wychwycić inteligentną plątaninę struktur budujących się w progresywny death metal. Zespół ma już przygotowaną sporą część materiału na nowy album, który w dużym stopniu zaprezentował w Krakowie. Czekamy na wydanie!

Kolejny mały, kameralny koncert w Krakowie zakończył się spokojnie. I w sumie przebiegł bez większych emocji. Frekwencja było mała, a zespoły trochę przegrały z akustyką miejsca, w którym przyszło im grać…

 

[Kasia]