KILL – Śmierć Metal i wszystko jasne…

kill_logoZielonogórski KILL zabił niejednego maniaka death metalu w tym kraju, a sądzę, że jeszcze wielu chętnych czeka na sponiewieranie, tylko sami jeszcze o tym nie wiedzą. Zespół jest po wydaniu pierwszej płyty o wdzięcznej nazwie „Murder Rips Its Path”, po wielokrotnym przesłuchaniu której nasuwa mi sie jedyny słuszny wniosek: kto lubi death metal lubi też KILL… i wszystko jasne… Zapraszam do wywiadu z Shymonem – głównodowodzącym tej maszyny śmierci.

Witaj. KILL niejednego pozytywnie zaskoczył swoim debiutem, aczkolwiek jak tak się głębiej przyjrzeć, to właściwie należało się tego spodziewać i to nawet nie przez pryzmat poprzedzających „Murder Rips Its Path” demówki i Epki, a raczej poprzez Wasze dotychczasowe doświadczenie w tworzeniu ciężkiej muzy… Stworzyliście KILL bo chcieliście grać death metal…

Shymon: Witam!! Zdecydowanie spotykamy się z pozytywną opinią co do wydanego materiału, oczywiście są recenzje, w których ktoś do czegoś się przyczepił, ale raczej traktujemy to jako istotne uwagi które wykorzystamy i przy następnych produkcjach poprawimy lub zrobimy inaczej co by siebie samych no i bardziej wymagających słuchaczy zadowolić … no i fakt, przez te wszystkie lata szarpania drutów, w moim przypadku i napierdalania w bęben w przypadku Zaali trochę doświadczenia nabraliśmy w robieniu hałasu. Startując z KILL innej opcji jak Śmierć Metal nie było…

Jednak czytając Waszą biografię doszedłem do wniosku, że dla kilku z Was marzenia o graniu death metalu nie były najwyższym priorytetem, bo opuścili zespół dość szybko, niezależnie od tego czy z własnej woli czy też trafieni jakimś parszywym zrządzeniem losu. W ogóle Wasza droga do debiutu to spory kalejdoskop przewijających się przez KILL osób. To raczej nie ułatwiało Wam prac nad materiałem, prawda?

Shymon: KILL to normalny band jak każdy inny, którego też dosięgają różne problemy m.in. związane z mixowaniem się składu, a to jest raczej standard, zwłaszcza w PL gdzie chęć grania i tworzenia często przegrywa z rzeczywistością. Zespół jak każde inne przedsięwzięcie wymaga od załogi zaangażowania i poświęcenia się, a z tym bywało różnie u nas. Do tego wiem czego chcę i należę do dość wymagających typów hehe… i lenistwa nie toleruję w zespole. To też pewnie miało wpływ na takie a nie inne decyzje poprzednich członków zespołu. Obecny skład jest solidny i wiemy czego chcemy, a czy się utrzyma, czas pokaże. Jak wiadomo branża metalowa nie należy do najłatwiejszych i nie jest to lekki kawałek chleba, to też słabi muszą odejść…Jeśli chodzi o sesje „Murder…” to zaczęliśmy ją we dwóch z Zaalą, ale w pewnym momencie zostałem sam, Zaala po nagraniu partii garów odciął się na jakiś czas od zespołu, ja w tym czasie nagrałem gitary i bas. W między czasie znalazł się Zbyh i dopracowaliśmy vokale. To miało wpływ na to, że całość powstawała w dość długim czasie. W międzyczasie doszedł Oley wrócił Zaala i tak się trzymamy już prawie 2 lata.

No ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło i w końcu debiucik trafił na Empikowe półki :) Znaleźliście się pod skrzydłami młodej wytwórni Let It Bleed Records, wielu osobom mimo wszystko nazwa ta niewiele mówi, aczkolwiek nie jest to taka do końca sroce spod ogona wypadnięta firemka :) Kontaktowaliście się z jeszcze innymi wytwórniami? Nie kusiło Was by posłać materiał do MMP czy innego Mystica by potem dowiedzieć się, że zostaliście olani ciepłym moczem?

2012-murder-rips-its-path

Shymon: Jeśli chodzi o Let It Bleed to Zibi wiedział że szykujemy płytę i czekał na efekt końcowy. Mam taką regułę, nie szukam wydawcy puki materiału nie mam u siebie gotowego po mixach i masterze. Wtedy wiem jak to hula i jak to można zareklamować i przedstawić komuś. Zależało mi na tym, żeby materiał jak najszybciej wydać. Nie szukałem super wydawcy i nie liczyłem na super deal…LIB dostali od nas gotowy produkt i wsio poszło w świat…

W zasadzie w tym momencie czasowym, w jakim się obecnie znajdujemy, rola wydawcy może ograniczyć się tylko do roli producenta fizycznych krążków, obecnie dostęp do wszelkich mediów jest tak prosty, że obrotny zespół może w zasadzie sam się wypromować. Jednakowoż znaczek wytwórni jest nadal symbolem jakiegoś tam prestiżu… Podpisując umowę z LIB byliście nastawieni na sporą pomoc wytwórni czy też chodziło Wam tylko i wyłącznie o profesjonalne wytłoczenie płyt? Jakie efekty dała Wam współpraca z tą wytwórnią? W tym momencie bliżej jest Wam do nowej płyty niż do debiutu więc jakieś wnioski musiałeś już wysnuć :)

Shymon: Tak jak wspomniałem wcześniej, Let It Bleed dostali gotowy produkt…ja zająłem się całością, od załatwienia studia na nagrania, Arka na mixy przez okładkę i cały wygląd wydawnictwa łącznie z zamówieniem w firmie tłoczenia i drukowania oraz pakowania całości i wysłanie pod wskazany adres…jak to mówią, full serwis od A do Z zapewnił KILL. LIB podesłali kod kreskowy, logo i tyle. Zapłacili za połowę, wzięli swoją części płyt i nikt nic nie wie czy coś się sprzedaje czy wymieniają na inne płyty, cisza…typowa jak na tą branżę tajemniczość hehe…ja na wiele nie liczyłem, ale myślałem że trochę inaczej ta nasz współpraca będzie wyglądać. Na moje szczęście nie ma żadnej umowy na wyłączność, prawa do muzy i nazwy są moje i w każdej chwili jeśli będzie możliwość mogę przyjąć inną propozycję współpracy.

W kontekście wspomnianej wyżej promocji chciałem Cię spytać jakim powodzeniem cieszy się Wasz debiut wśród maniaków gatunku, gatunku ostatnio dość popularnego i przeżywającego swój renesans, a co za tym idzie również natłok zespołów grających w tym stylu. Z drugiej strony macie już swoje lata a pewnie i młodzieńcze marzenia też za sobą i skoro wreszcie gracie to co lubicie (zabrzmiało to tak jakbyście nie lubili tego co grały Wasze poprzednie kapele he he) to raczej parcia na szkło nie macie zbytniego… Jak to jest z Tobą i Twoim zespołem?

Shymon: Już wspomniałem o typowej dla tej branży tajemniczości, nie mam pojęcia jak płyta schodzi, czy w ogóle schodzi nie wiem nic…jedynie co wiem to, że co jakiś czas uda się nam sprzedać kilka sztuk z naszej puli na koncertach i tyle. Sporo też wysyłam do recenzji, pod wywiad czy inną formę promocji. Założyłem że trzeba co nie co zainwestować w reklamowanie kapeli. Na rynku jest od zajebania kapel i trzeba być elastycznym ale nie dać się dymać. Obecny skład jest dość stabilny i zdecydowany do działania. Staramy się na bieżąco spotykać i ogrywać materiał oraz robić nowe utwory na dwójeczkę. Parcia specjalnego nie mamy, ale są jakieś plany, które określają cele…każde działanie musi mieć jakiś cel, bez tego jest lipa i nie ma chęci do działania.

Ciekawe jak długo jeszcze będzie promocja na Waszą płytę w hellshop.eu he he he. Czasy mamy takie a nie inne i ciężko jest sprzedać muzykę a zwłaszcza metalową, ale takie zabiegi promocyjne jak przekreślone wyższe ceny nie robią już chyba na nikim wrażenia. Sam pracuję w handlu i wiem doskonale na czym takie promocje polegają…

Shymon: Zibi doświadczenie ma, to jakąś tam taktykę sobie obrał na KILL. Każda forma handlu jest dobra byle była skuteczna…najwidoczniej to działa w hellshop.eu

Zmieniając nieco temat, ciekawi mnie na ile wybór Malty na realizatora dźwięku był świadomy a na ile dziełem przypadku. Osobnik ten jak wiadomo ma spore doświadczenie i zdążył obrosnąć swoistą legendą. Zdążył też kilka razy zmienić miejsce pracy i jeśli ktoś nie śledzi jego losów może się nie zorientować, że akurat teraz czaruje w Sound Division Studio. No więc jak to z Arkiem było, poszliście za nim czy akurat był on w studiu które wybraliście do miksów „Murder Rips Its Path”?

Shymon: Z Maltą znamy się kupę lat, jeszcze za czasów Witchmaster graliśmy kilka sztuk z Behemoth i wtedy poznałem Arka, później trochę z nimi pojeździłem i tak od piwka do piwka się zaprzyjaźniliśmy…nawet z Supreme Lord supportowaliśmy Behemoth na trasie po UK. Jesteśmy w ciągłym kontakcie dlatego wiedział od początku o KILL. Przy poprzednich nagraniach zdecydowaliśmy się na lokalne mixy, ale przy pierwszym albumie chciałem czegoś więcej, chciałem żeby zrobić to jak najlepiej się da. Chwile to Malcie zleciało puki ogarnął całość…zabiegany z niego gość, a do tego mistrz chaosu. Zrobił kawał dobrej roboty czego dowodem jest nasz debiutancki album.

kill_band-foto2

Bardzo często Wasza muzyka jest porównywana do dokonań CANNIBAL CORPSE. Jak Ty się do tego odnosisz, denerwuje Cię to czy raczej uważasz to za dobry wyznacznik tego co można się spodziewać na „Murder Rips Its Path” dla potencjalnego odbiorcy? Zastanawiam się też w jakim stopniu było to wykalkulowane posunięcie…

Shymon: Nie ma mowy o jakichkolwiek celowych posunięciach i kombinacjach czy innych naciągankach w stronę CC. Jestem fanem Cannibali od 20 lat hehe to chciał nie chciał biorąc się 18lat temu za wiosło szukałem jak ten czy inny riff jest zagrany, to samo robiłem z Vaderem czy Deicide…tak się nauczyłem grać na gicie, to jak mam inaczej grać?? Pewnie też trochę Thrashu słychać, bo też szukałem dźwięków z płyt Judas Priest, Annihilator czy Metallicy. Jeśli ktoś mi mówi, że kojarzy mu się materiał z CC to nie jest źle, gorzej jak by się kojarzyło z DR Albanem albo Limalem…

Nie będę też osamotniony w opinii jak powiem, że najlepszy dla mnie kawałek na płycie to zamykający ją „Purgatorial Putrefaction”. Cenię go przede wszystkim za to, że jest zupełnie inny od reszty, jest o wiele cięższy i wolniejszy i miażdży finalnie tych, których nie zdołały powalić poprzednie kompozycje. Zdecydowanie uważam, że doskonale czujecie się w tego typu stylistyce i chętnie usłyszałbym w przyszłości więcej takich kawałków…

Shymon: Ten numer to swego rodzaju eksperyment. Miałem w planach zrobić coś troszeczkę innego, ale utrzymanego w ramach KILL no i wyszło…jest to jeden z ostatnich numerów jakie powstały na płytę i chwile zleciało puki go poskładałem do kupy. Często spotykamy się z opiniami podobnymi to Twojej, że numer się podoba i jest ciekawy…czyli plan wykonany hehe, przyjęło się…możliwe że w przyszłości powstaną kolejne eksperymenty muzyczne, czas pokaże…

Często też chwalą Was za okładkę do płyty i chodź osobiście nie pieję nad nią z zachwytu to muszę tu przyznać, że bardzo zgrabnie została skomponowana cała oprawa graficzna. Bez fajerwerków ale za to ze smakiem. Chociaż Zaala to chyba niespecjalnie był zadowolony z fotki, trochę nieprzemyślane jak dla mnie było umieszczenie Waszego zdjęcia w ten sposób by jego twarz zasłaniał ten kawał plastiku do mocowania płyty, bo do zbyt przejrzystych to on nie należy…

Shymon: Okładka to mój pomysł na zawartość, rozmieszczenie i kolorystykę. Całość wykonała nasza dobra znajoma, grafik dagmaragrad.pl. Właśnie o to chodziło, żeby bez zbędnego pierdolenia oddać okładką to czego można się spodziewać po naszej muzie. Jesteśmy zadowoleni z całości. Była opcja na dołączenie textów, ale ostatecznie ich nie ma. Planujemy umieszczenie liryk na stronie www.kill-poland.pl. Jeśli chodzi o fotkę hehe to wdał się mały błąd przy składzie graficznym, zdjęcie lekko uciekło w lewo. Przy dodruku lub wznowieniu wydania poprawimy. Czyli będzie to swego rodzaju RAR ze zjebanym zdjęciem hehe

Wcześniej już kilka razy wspominaliśmy o dwójce, więc chyba czas bardziej ją zapowiedzieć. Prace trwają ale czy macie chętnego na wydanie następcy „Murder…”? Tak sobie myślę, że z pewnością będzie to inna wytwórnia niż ta, która wydała Wasz debiut… Jak będzie wyglądać kolejny Wasz długograj i kiedy możemy się spodziewać pierwszych zwiastunów i całej płyty? Podobno już niebawem?

Shymon: Prace nad dwójeczką trwają, jest już kilka numerów gotowych, jest sporo riffów do poskładania, Zbyh pisze texty…numery są dobre zarówno szybsze jak i wolniejsze, będzie dobrze. Puki co nie szukamy wydawcy, tak jak wspomniałem wcześniej, dopiero jak nagramy i będzie efekt końcowy przycisnę z szukaniem wydawcy. Po dość dobrym przyjęciu debiutu, myślę że warto poszukać większej, konkretniejszej wytwórni…ale teraz nie czas na to…trzeba robić muzę. Planuję do końca roku nagrać wszystko i z nowym rokiem zająć się mixami. Nie wcześniej jak wiosna 2014 coś wydamy…Za jakiś czas pewnie zaczniemy grać 1 max 2 nowe utwory na koncertach, zobaczymy jak chodzą na żywca…

Czy Malta znów zajmie się dopieszczaniem tego co nagracie w studiu? Sądząc po opiniach na temat „Murder…” Nie ma chyba sensu szukać gdzie indziej…

Shymon: Myślę, że jeśli ogarniemy kwestię finansową i Malta będzie miał chwile to ponownie zadziałamy razem…

Nie myśleliście czasem by oddać swoje losy w ręce człowieka pokroju chociażby Grega z Godz ov War? Tacy ludzie potrafią dość dobrze nagłośnić wszelkie posunięcia kapeli a tymczasem dość niewiele o Was można znaleźć, kilka wywiadów, kilka recenzji, trochę reklamy wydawnictwa w jednym czy drugim piśmie i tyle… Rozumiem, ze jesteście, tak jak i ja, z pokolenia, które pamięta czasy gdy o internecie czytało się w gazetach i być może nie zależy Wam aż tak bardzo na rozgłosie jak innym, ale czasem jakiś newsik tu i tam by się przydał he he… No chyba, że przygotowujecie jakiś frontalny atak związany z nową płytą he he.

Shymon: Wiesz jak jest, wszędzie jest dobrze, gdzie nas nie ma hehe…nie miałem okazji poznać Grega i możliwości Godz ov War, jeśli w międzyczasie nadarzy się okazja, spotkamy się lub odezwie się i zaproponuję współpracę to jak najbardziej rozważymy opcje. W dzisiejszych czasach internet to podstawa jeśli chodzi o promocję kapeli, expressowo można załatwić sprawy związane z koncertem, odpowiedzieć na wywiad czy podesłać fotki czy mp3…Ja osobiście z netu korzystam ale daleko mi do hakera 

Na koniec nieco jeszcze o „lajfach”. Przed wami kolejne koncerty, przede wszystkim majowe u boku PURGATORY ale nie tylko. Czego oczekujecie od tych gigów? Będziecie promować nową płytę czy zagracie coś z dotychczasowego dorobku?

Shymon: Już na dniach będziemy gościć ponownie w PL naszych dobrych znajomych z Purgatory. Na stówę spędzimy miło czas, coś chlapniemy ale przede wszystkim damy trochę ognia ze sceny. Robimy razem 2 sztuki dodatkowo wspomagać nas będzie Deathstorm. Zapowiadają się konkretne dwa koncerty. Są jakieś plany na wspólne granie z Dira Mortis…zobaczymy…

Ok, resztę czas pokaże a nam pora kończyć. Dzięki za wywiad i powodzenia!

Shymon: Dzięki również za zestaw ciekawych pytań i suport Śmierć Metalu. Zapraszam Metal Maniax do zapoznania się z materiałem KILL i do zobaczenia na koncertach!!!

[Paweł]

KILL: www.kill-poland.pl

LIB: http://www.letitbleed.eu/