KILLGASM Goat Grind `07

Ci źli i odrażający, a do tego z pewnością jedzący koty (w sumie każdy jebany mchamburger to z kota) Amerykanie z KILLGASM, powiem szczerze, nie rzucili mnie na kolana swoją demówką „Goat Grind”. Po prostu czegoś mi tu brakuje, sam nie wiem czego. Ciężaru, poukładania, paru fragmentów, gdzie można najzwyklej w świecie zaczepić ucho? Black/grind to etykietka, jaką sobie nakleił ten zespół. Stary IMPALED NAZARENE od razu przychodzi do bani i otwierający „Beheaded By Bukkake” trochę uderza w ten deseń.

Znowuż „Goat Kommando” idzie nieco w nutkę kanadyjską, szalone, rozpędzające gitary to cecha tych grand/core`owych dźwięków. Taki NUCLEAR DEATH by się nam tu ukłonił. „Shit On Her Corpse” (fajni ci kolesie z KILLGASM:-)), to porcyja dewastujących gitar, coś jak następujące po sobie nawałnice vide DEVOURMENT czy LIVIDITY (takie są też dwa następne numery, z tym iż „Crippler” nieco się wycisza). Brakuje mi nieco jednak na „Goat Grind” takiej zwykłej, postvenomowskiej łupanki. Całość uzupełniają trzy utwory z koncertu (w tym cover MISFITS), niestety ich brzmienie już kompletnie nie powala. Aha, jakbyście nie zorientowali się po tytułach, to ci źli i odrażający kotożercy z KILLGASM nie lubią pań, tzn. lubią, lecz jakby nieco inaczej. Hm, zaraz tam inaczej… [von Mortem]

Killgasm, 640 Walnut St., W. Sacramento, CA 95691, USA; kgsmgrind@gmail.com; www.killgasm.tk / www.myspace.com/killgasm