LATHSPELL Elegia `08

Zastanawia mnie czasami wydawanie takich rzeczy jak album „Elegia” LATHSPELL na digipacku. Miast tekstów i oprawy, otrzymujemy parę kolorystycznie dość ponurych kartek książeczki, gdzie trzech smutnych i ponurych drabów kręci się po lesie. No i co takie ludzie mają niby grać? Psalmy jakoweś? Country w Mrągowie? No więc dobra, koniec tej infantylnej gadki, konkretnie będzie, bo tak jest na płycie tych Finów. 53 minuty mizantropijnego, surowego black metalu. Ascetycznego jeżeli idzie o rozwiązania, nie ma klawiszy, nie ma żeńskich głosów, cały czas surowa sieka niczym w hucie. Tempa oscylują raczej w szybkich, zdarzają się słyszalne jego zmiany, jakieś wręcz ledwo zauważalnie muśnięcia zmieniające aranżację utworu w szybkich partiach, ale ogólnie rzecz ujmując chwilami robi się jednostajnie. Kłania się DARKTHRONE, stary MAYHEM – w niektórych momentach wokalista mocno zaciąga sposobem śpiewania Attili na „De Mysteriis Dom Sathanas” (np. w „Taivas Ja Maa” czy „Veltensurma”). Zresztą także wokale, jeśli chodzi o sposób śpiewania, w poszczególnych utworach także czasami się zmieniają. Jest nieco wolniejszych motywów, jak chociażby w otwierającym „Prologi” czy średnie tempa w „Taivas La Maa”, dobre są też melancholijne patenty w „Mustan Ruun Valoa” (jeden z lepszych numerów), ale jako całość album „Elegia” jest nazbyt rozciągnięty. To powoduje, iż miejscami jest niespójny. Długo się musiałem wsłuchiwać, by wychwycić cały urok. Rewelacji nie ma, płyta jest dobra, na poziomie, a gdyby tak było 35 minut całości, zamiast rzeczonych 53, to byłoby znacznie lepiej. A tak, człek zaczyna się naprawdę chwilami zastanawiać, czy długo jeszcze i czy aby na pewno panowie z LATHSPELL nie zechcieliby przejść do kolejnego kawałka. [von Mortem]

Lathspell, www.mikseri.net/lathspell / www.myspace.com/lathspell666
Excesor Christianorum Rec., Schwalbenweg 4, 35614 Asslar; Germany; info@excesor-christianorum-records.de; www.excesor-christianorum-records-de / www.myspace.com/excesor