LETARGY DREAM 2 `08

ImageLETARGY DREAM „2”
CD `08 (BadMoodMan Music)

Image

 

Trochę myląca jest okładka płyty LETARGY DREAM, przewrotnie zatytułowana „2”, ponieważ jest to już piąte pełne wydawnictwo tego projektu z Moskwy (w składzie członek REVELATIONS OF RAIN). Na front cover przeważa nietypowy dla metalu kolor, czyli biel, a układ napisów sugeruje raczej jakieś elektroniczne klimaty. Szczęśliwie to jednak tylko pozory. Gdyż sama muzyka to chyba moja ulubiona odmiana doom metalu. W zasadzie jest to doom mocno scalony z ciężkim death metalem. Na tej bazie powstały utwory dość posępne czy też smutne, w tempach zróżnicowanych. I właśnie to jest wielka wartość na „2”. Różnorodność motywów i odmienność nastrojów LETARGY DREAM dołuje pulsacyjnymi, doomowymi riffami, by za chwilę przejść w ożywcze przyśpieszenia, albo rozwinąć swoją muzykę w kojącą melodię. Kulminacyjne momenty grupa wieńczy uduchowionymi solówkami, albo włącza w aranżacje ciekawe, czysto brzmiące gitary. Dwie bardzo długie kompozycje: „Morfiy” i „Uran” w ogóle nie nużą. Płyną swoim rytmem, przenosząc słuchacza w nowe krainy wyobraźni. W takich rozbudowanych formach LETARGY DREAM czuje się bardzo dobrze i najlepiej, bo właściwie najsłabiej wypada ten najkrótszy utwór „Novyi Den` Nikogda Ne Nastupit”. Po prostu jest co rusz przecinany wyciszeniami, podczas których nic się nie dzieje. Chociaż niewątpliwie i ten fragment jest inny, gdyż wokal jest tu cały czas mówiony, a w pozostałych słyszymy głęboki growl. Aha, teksty są po rosyjsku, jednak nie ma to żadnego znaczenia. Odbiera się je tak dobrze, jakby były po angielsku. „2” to bardzo dobry album, w swoim gatunku. LETARGY DREAM jawi się jako bardzo świadomy swojej drogi zespół i chociaż bardziej inspiruje się dorobkiem MY DYING BRIDE niż tworzy coś oryginalnego, ma na to swój magiczny sposób! [Kasia]

Letargy Dream, www.letargydream.com / www.myspace.com/letargydream
BadMoodMan Music, Evgeny Semenov, per. Molodogvardeysky 6-21, Orel, 302016, Russia; www.myspace.com/badmoodman