LT.DAN / SLAUGHTERGRAVE split `11

 

Mam przed sobą split tajemniczych, nieznanych mi wcześniej dwóch bandów: TL.DAN i SLAUGHTER GRAVE i muszę zacytować znanego i lubianego pana Józka z pod budki z piwem nieopodal mego miejsca zamieszkania. Mianowicie panu Józkowi sprzedano kiedyś przez pomyłkę piwo bezalkoholowe, co w/w nie zauważył – po wlaniu do gardła pierwszego łyka (to znaczy pół butelki), wypowiedział bardzo znaczące i mądre słowa: „Co to k…a jest??!!” Ta elokwentna wypowiedź nasuwa mi się przy słuchaniu tego splitu. No to do rzeczy… Pierwszy z dzielących płytę zespołów – LT.DAN, to grind nudny do granic możliwości, do tego wręcz w fatalnym brzmieniu. Są tam dwa wokale: jeden to trochę blackowy skrzek / krzyk, a drugi kojarzy mi się z wielkim facetem, który wymiotuje, mając przy tym straszny ból brzucha. Owi jegomoście drą się naprzemiennie i słuchając tego mam wrażenie, jakby panowie kłócili się, wykrzykując sobie w twarz różne inwektywy (jak dla mnie brzmi to dość komicznie). Najgorsze jest jednak to, że utwory LT.DAN grane są na jedno kopyto, bez polotu, chwytliwości, kopa, strasznie jednostajnie, nudno i byle szybciej. Ci panowie nie zachwycili mnie swą muzą i tyle. Drugi band, SLAUGHTER GRAVE, zaprezentował się trochę lepiej. Z początku bardzo skocznie, rytmicznie, wręcz hardcore`owo i w tym klimacie jest do końca płyty. Jest to również grind, ale „weselszy”, bardziej urozmaicony. Niestety brzmienie również jest do bani, tak że w niektórych momentach nie słychać, że gitary to gitary. SLAUGHTER GRAVE nagrał też jeden cover zespołu pieśni i tańca NAPALM DEATH, ale szczerze… to nie poznałbym za Chiny. Słychać, że ta kapela ma coś do zaoferowania, ale jeszcze długa przed nią droga. Generalnie split w moim mniemaniu wyszedł mizernie, z lekkim przechyleniem się szli w stronę SLAUGHTER GRAVE. [Devion]

 

Lt.Dan, ltdan666@yahoo.com; www.myspace.com/ltxdan

Slaughtergrave, www.myspace.com/slaughtergrave

Human Discount Rec., humandiscount@gmail.com; www.myspace.com/humandiscountrecs