MAIGRA Encrypted `17

digiCD `17
Ocena: 6/6
Gatunek: progressive/post metal

Gdy spływa na Ciebie deszcz dźwięków, a Ty prosisz o więcej – tymi słowy mógłbym scharakteryzować najnowszy album wrocławskiej MAIGRY – i… zakończyć recenzję. Może powinienem tak zrobić? Szczerze, nie wiem, jakich przymiotników miałbym użyć w opisaniu tego co odkryłem na „Encrypted”. Wrocławski kwintet nie jest mi obcy. Śledzę poczynania grupy praktycznie od początku. Był taki moment, że bardzo bałem się o jej przyszłość. Kapela, która szturmem wkroczyła na polskie podwórko ekstremalnych dźwięków („End of Process” z przyjemnością zabrałbym na bezludną wyspę) była bliska rozpadu. Na szczęście determinacja Pawła Daniewskiego (chylę przed Tobą czoło, Man) spowodowała, że po pięciu latach milczenia MAIGRA nagrała – w moim przekonaniu – polską płytę roku 2017! Co zawiera „Encrypted”? Krążek kryje jedenaście bezkompromisowych, znakomicie wyprodukowanych i zawodowo zaaranżowanych utworów. Mistrzowska produkcja to wielka zasługa Jacka Miłaszewskiego, który jest w pewnym sensie szóstym członkiem zespołu. Chłopaki rozumieją się bez słów, słychać to w pojedynczych nutach i frazach. Co tu wydziwiać, „Encrypted” to bardzo przemyślany album, bez cienia fałszu i udawania. W utworach typu „Hormone”, „Matter Decoded” i w moim ulubionym „Implant” MAIGRA bawi się dźwiękiem, potwierdzając, jak z dojrzałym zespołem mamy do czynienia. Wygląda na to, że rewolucja personalna wyszła grupie na dobre. Dwa razy widziałem chłopaków na żywo, za każdym razem wbijali mnie w podłogę. Jestem przekonany, że z nowym materiałem będzie podobnie. Ludzie, na rynku mamy znakomitą kapelę – MAIGRĘ trzeba poznać! [Sebass]

Maigra, maigra@maigra.com; www.facebook.com/MaigraOfficial