MAIGRA: „By MAIGRA dalej istniała”

maigra_logo2014Jeden z najciekawszych zespołów dolnośląskich ostatnich lat, wrocławska MAIGRA, po dłuższej chwili milczenia wraca na ring! Muzycy ogłosili nie tak dawno, że rozpoczęli pracę nad nowym materiałem. Jest szansa, że następca rewelacyjnego „End Of Process” ukaże się jeszcze w tym roku! Czekając na płytę zapraszam do lektury krótkiej pogawędki z gitarzystą oraz liderem MAIGRA – Pawłem Daniewskim.

Cześć Paweł. Doszły mnie ploty, że MAIGRA przygotowuje się do nagrania nowej płyty – nie ukrywam, że to pretekst naszej rozmowy! Rzecz jasna bardzo się z tego faktu cieszę.

Witaj Sebastian. Tak, dokładnie. Fakt, że te „przygotowania” trwają już sporo czasu, ale tak naprawdę całość materiału na nasz pierwszy pełnogrający krążek zamknęła się dopiero pod koniec 2013 roku. Można powiedzieć, że wszystkie aranżacje utworów są już domknięte i w finalnych wersjach. Nagrane mamy również piloty i słucha się tego materiału całkiem dobrze. Oczywiście zostawiamy sobie furtkę na dopieszczenie szczegółów w samym studio, ale to w sumie będzie już małą niespodzianką dla naszych słuchaczy.

maigra_photo2014

Od naszego ostatniego wywiadu wiele się w zespole wydarzyło. Chyba największym hamulcem rozwoju były zmiany personalne. Możesz krótko wyjaśnić, co było powodem tych zawirowań?

Kiedy zespół ma stabilny skład i ludzie rozumieją się muzycznie i personalnie, to praca nabiera tempa i całość gna do przodu. Pojawia się masa pomysłów, wszystko pracuje jak dobrze nasmarowana maszyna. Każdy wie, za co jest odpowiedzialny i bierze po części odpowiedzialność za zespół, za jego losy i przyszły sukces. Ważna jest wytrwałość i wiara w wytyczony sobie cel. W zespole nie może być egoizmu i pychy. Musi być wyrozumiałość, oddanie i ciężka praca połączona z pokorą. To daje niebywały mix, którego efektem na pewno będzie coś wielkiego. Każde odejście członka z zespołu to kij w tryby, natomiast zawsze staram się wyciągnąć z tego wnioski i dalej robić swoje. Ważna jest determinacja w tym, co robisz i jak bardzo ci na czymś zależy. Tak jak w życiu, zawsze są kłody pod nogi, powodów, by się zniechęcić, jest milion, ważne, by iść przed siebie i nie patrzeć na ludzi, którzy ci źle życzą lub sabotują twoje marzenia. Jak ktoś mądry mi kiedyś powiedział: „Trzeba pchać ten wózek dalej, Paweł”.

maigra2Obecny skład jest mocniejszy w porównaniu z tym, który tworzył materiał „End Of Process”?

Porównując choćby mnie z tym Pawłem sprzed 5 lat, to tak, rzeczywiście czuję się silniejszy i pewniejszy. Nie tylko przez to, jakie perypetie personalne ma MAIGRA, ale też pod kątem muzycznym czuję się bardziej stabilnie. Potrafię dokonać trafniejszego wyboru odnośnie riffów, solówek czy samych osobistych oczekiwań – jak bym widział daną kompozycję. Lepiej się czuję z moimi decyzjami. Jestem też bardziej otwarty na sugestie lub uwagi pozostałych członków zespołu. Coraz więcej mam frajdy z grania i komponowania. To daje mi dużo satysfakcji i wiary we własne możliwości, wiary w zespół. Jeśli mam się wypowiadać o aktualnym składzie, to nigdy nie mogłem wymarzyć sobie lepszego. Aktualnie w MAIGRA mam znakomitych przyjaciół, ludzi bardzo życzliwych, rozsądnych i wiedzących czego chcą i po co przychodzą na próby. Nie raz udowodnili mi, że są w stanie poświęcić bardzo dużo, by MAIGRA dalej istniała. Jest to budujące uczucie, kiedy przychodzisz na próbę i wiesz, że możesz polegać na takich osobach. Piotrek, Paweł i Krzysiek są też bardzo dobrymi instrumentalistami. Praca z nimi to czysta przyjemność, doskonale się rozumiemy muzycznie, każdy z nich ma swój styl i wysokie umiejętności, co przekłada się na charakter naszej muzyki.

maigra1Dobra, ruszmy temat nowej płyty. Czy będzie to kontynuacja poprzedniczki?

Powiem szczerze – sam nie wiem, to muszą ocenić dopiero słuchacze. Nasi przyjaciele, słysząc wstępnie nagrane piloty, mówią „słychać MAIGRĘ”, więc chyba nie jest tak źle:-). Tak na poważnie, to oczywiście jest to forma kontynuacji, lecz bardziej doszukiwałbym się tutaj określenia tego jako rozwój i pójścia o krok dalej. Moim zdaniem nowy materiał jest bardziej wymagający i zróżnicowany muzycznie. Wymagający jest także pod kątem samego grania i uczenia się utworów na próbach. Słuchacz odnajdzie tu bogatsze aranżacje, całkiem nowy styl kompozycji pod kątem gitar rytmicznych i, co dla nas chyba już charakterystyczne – jeśli tak mogę powiedzieć – bardziej rozbudowane partie melodii gitarowych. Duży wpływ na odbiór płyty i jej charakter ma Piotr, który jest autorem czterech utworów. Doskonale rozumie styl i charakter naszej muzyki – zresztą sam go współtworzył. Jego utwory są odważne i mają swój styl. Nie ukrywam, że miałem nie lada problem, kiedy otrzymałem od Piotra partie samej kompletnej gitary basowej i kiedy musiałem dograć gitary rytmiczne i melodie. Całość dała niesamowity efekt. Piotr nauczył mnie innego spojrzenia i podejścia do muzyki, za co jestem mu wdzięczny. Jego kompozycje na pewno sprawią, że ten album będzie ciekawszy i bogatszy w kwestii pomysłów i aranży. Słuchacze też na pewno będą mile zaskoczeni partiami rytmicznymi, za które odpowiedzialny jest Paweł. Sam czasami nie wiem, co się dzieje za jego zestawem podczas prób. Totalna maszyna. Jego partie perkusji są gęste, mają niesłychaną moc i oryginalność. Paweł poświęcił dużo czasu i wysiłku, by wyczuć styl i charakter kompozycji i by całość tych partii doskonale zintegrowała się z gitarami. Jestem bardzo zadowolony z efektów ich pracy.

Domyślam się, że prawie wszystkie kompozycje są już gotowe.

Dokładnie. Jeśli chodzi o partie instrumentalne, to utwory są już zamknięte i aktualnie ogrywamy je na próbach. Na płycie znajdzie się 10 nowych kompozycji + 1 bonus w naszym autorskim wykonaniu. Planujemy też kilka niespodzianek instrumentalnych. Chcemy, by ta płyta była ciekawa dla słuchacza, by wniosła coś więcej niż poprzedniczka. Zależy nam, by odbiór był co najmniej tak dobry jak z „End Of Process”. Na pewno oczekiwania słuchaczy są bardzo wysokie. Cieszę się, że po tak długim czasie od debiutu będę mógł dać w ich ręce płytę na równie dobrym poziomie muzycznym. Poprzeczka została zawieszona wysoko.

W przypadku zespołu MAIGRA proces twórczy to bardziej praca demokratyczna, czy każdy sobie? Ty przynosisz swoje kawałki, ktoś inny swoje…?

W przypadku MAIGRA chyba raczej egoistyczna, heh:-). Już tak się przyjęło, że w domu powstają gotowe zarysy kompozycji, następnie są one wysyłane do reszty zespołu i dalej już każdy pracuje nad swoimi partiami instrumentów. Na próbie zgrywamy utwór, czasami pozwalamy sobie na małe poprawki, ale w praktyce taki styl pracy się sprawdza. Jam session na próbie pod kątem komponowania nowych utworów się nam nie zdarza.

maigra_photo3

Czy możemy spodziewać się, że będziecie nagrywali w tym samym miejscu i pod okiem Jacek Miłaszewskiego?

Tym razem do nagrań wybierzemy inne studio, jesteśmy ciekawi nowych rozwiązań i możliwości kreowania brzmienia. Osobiście bardzo bym chciał, by nad całością nagrań i mixu czuwał Jacek Miłaszewski. Jest to jedyna osoba, której mógłbym powierzyć tak długo przygotowywany materiał do mixu. Na dzień dzisiejszy dopinamy sprawy wokalne, trwają poszukiwania pełnoetatowego wokalisty i to jest temat, który traktuję priorytetowo. Partie wokalne są już wstępnie przygotowane, pomysłów jest wiele. Myślę też, że nie zabraknie na płycie gości, którzy ubogacą kompozycje swoimi wokalnymi partiami. Jak tylko ten temat się wyklaruje, to już tylko pozostanie mi skontaktować się z Jackiem i omówić plan nagrań i mixów.

Maigra_End.Of.ProcessWciąż brzmi mi w uszach Wasz debiut „End Of Process”. To cholernie dobra płyta.

Dzięki. Mam nadzieję, że nie zawiedziemy cię nowym materiałem. Od ukazania się „End Of Process” minął szmat czasu – 5 lat – to dla muzyki metalowej są wieki. Pytanie, czy dalej nasza muzyka będzie się podobać i zrobi takie samo wrażenie na Tobie i słuchaczach, jak nasz debiut. Głęboko wierzę, że tak będzie.

Z tego co pamiętam – jeśli nie, to mnie popraw – żadna znacząca wytwórnia w naszym kraju nie zainteresowała się tym wydawnictwem?

Niestety nie. Natomiast z zagranicznych wytwórni dostałem kilka listów z prośbą o przesyłanie kolejnych wydawnictw. Może tym razem, kto wie.

Czego zabrakło w wypłynięciu pierwszej płyty na szersze wody?

Na pewno wpłynęły na to nasze roszady personalne, późniejszy brak koncertów i promocji. Cała energia rozproszona została na poszukiwanie nowych kandydatów, zamiast na parcie do przodu. Mam nadzieję nie popełnić takiego samego błędu przy okazji nadchodzącego albumu.

Patrząc na to, kto w naszym kraju jest promowany, przychylam się do pojawiających się tu i ówdzie stwierdzeń, że w Polsce ciągle rządzą układziki i kumoterstwo. Jak Ty to widzisz?

Może to i prawda. Pewne takie zachowania czasem się obserwuje, ale nawet nie mam ochoty zagłębiać się w to. Nam też nie raz przydarzyło się być ofiarą układów i znajomości w muzycznym światku. Znam swoją wartość i staram się przechodzić nad tym i nie analizować, szkoda energii. Pewnie wszędzie jest podobnie, tylko że nie promuje się miernoty, tak jak u nas. No ale cóż..

Prace nad płytą to jedno, mam jednak nadzieję, że myślicie także nad koncertami.

Jak tylko ogarniemy materiał z nowym wokalistą, to od razu zaczniemy jechać z koncertami. Brakuje nam okrutnie tej koncertowej energii. Na pewno doskonałą okazją do zagrania koncertów będzie promocja i trasa z okazji wydania nowego albumu. Na dzień dzisiejszy cały czas ogrywamy nowe numery. Jest to przeokrutnie wymagający materiał. Nie chcemy dać plamy na koncertach. Myślimy też o nowej oprawie wizualnej. Dobrze, że mamy w głowie ciągle dużo pomysłów i chęci, by było jeszcze lepiej.

Czego życzyć w takim razie Tobie i chłopakom – na progu 2014, bo to że życzę fury kasy, to sprawa bezsporna:-)… Czekam na płytę i koncerty. Pozdrawiam!

Na pewno możesz życzyć nam znalezienia odpowiedniej osoby na stanowisko wokalisty. Potem to już z górki. Założyłem sobie, że w 2014 wejdziemy do studia i choćby to miał być sam Sylwester 2014, to zrobię wszystko, by tak się stało. Zaczęliśmy pisać nowy rozdział, a ta książka nie skończy się na okładce.

[Sebass]

Maigra, maigra@maigra.pl; www.myspace.com/maigraband, www.facebook.com/MaigraOfficial