MANDATORY Adrift Beyond `10

Zawsze ceniłem MANDATORY. Odkąd usłyszałem ich demony, to pilnie baczyłem, aby nie przegapić kolejnych dokonań Niemców. Album „Adrift Beyond” początkowo niezbyt mi wchodził, lecz gdy wreszcie na spokojnie udało mi się przesłuchać go w całości, pozostało jedynie zweryfikować błędny osąd. Choć MANDATORY śmiało mógłby uchodzić za skandynawski zespół i chociaż mamy ostatnio modę na szwedzkie granie z początku lat 90-tych, to Niemcy mają pewne atuty, by mieć to w dupie. Primo, nie grają tego od 2-3 lat, secundo, czy jak kto woli po drugie primo, mają swój styl i niesamowite wyczucie. Ta muza ma charakter, serce, duszę i kościec. Płyta „Adrift Beyond” trwa prawie godzinę, a nie jest wcale nużąca. Nie ma tu szalonego tempa, nie rozbija w pył intensywnością i spięciem biegacza tzw. stumetrówy, a ani przez moment nie jest nudna. Zaczyna się intrem, które śmiało mógłby wykorzystać maestro Diamond. A potem rusza posępna maszyna „Adrift Beyond”. Twórczość MANDATORY mocno kojarzy mi się ze starym CEMETARY, DESULTORY; nastawiona jest na klimat, odpowiednio mroczną i posępną atmosferę. Jest tu dużo melodyjnych pasaży, dobrych solówek („Nevermore” czy „A Hallowed Sacrifice”), które dodatkowo dodają smaczków i tworzą naprawdę zajebisty nastrój. I żeby nie było, obracamy się cały czas w surowym death metalu, a takie numery jak „Torn”, „Impurity Of Thoughts”, „Silent Dementia” czy „Silenced” (huh! tu jest klimat, kiedy ściana gitar przykrywa wszystko i wchodzą na chwilę chorobliwe klawisze), które zawierają wszystkie wyżej opisane składniki i zapalają w odpowiedniej chwili porządnego kopa. A prące naprzód utwory „Enter The Crematorium” i „Toxic Mutilation” (pięknie wyryczany refren) są wręcz esencją „Adrift Beyond”. Ponadto Sascha i jego koledzy zafundowali nam w trakcie trwania albumu instrumentalny przerywnik, który wcale nie brzmi jak zapychające intro, a też dopasowuje się do całości materiału. „Adrift Beyond” to doskonały album, ponury, posępny, tchnący surowością i stęchlizną, grobowy, można rzec. O tak, dobre to ostatnie określenie! Miejcie baczenie na MANDATORY! [von Mortem]

Mandatory, Sascha Beselt, Domweide 7, D-53881, Germany, mandatory@web.de; www.mandatory-death.de, www.myspace.com/mandatory1989

Xtreem Music, P.O.Box 666, 28080 Madrid, Spain; info@xtreemmusic.com; www.xtreemmusic.com, www.myspace.com/xtreemmusic