MARAUDER Elegy Of Blood `12

MARAUDER Elegy Of Blood

Ostatnio wszystko mnie nudzi. Nudna jest telewizja, ba, serwowanie po Internecie już nie cieszy tak, jak dawniej. To czemu nagle, powielany po stokroć heavy metal, nie miałby mnie wreszcie zanudzić?! Miałem nadzieję, że może muzyka wyrwie mnie z tego głupawego letargu, ale nie. Bo jak może mnie porwać coś, co słyszałem miliardy razy? Dostałem piątą płytę greckiego klasycznie brzmiącego kwintetu MARAUDER, zatytułowaną „Elegy Of Blood”. Może i lubię heavy metal, ale dość mam słuchania w kółko tego samego. Kapelom, szczególnie tym mniej znanym, wydaje się, że jak będą bardziej papiescy od papieża, to wszyscy będą bić pokłony i wznosić achy i echy, a tak się nie da. Może i muzycy MARAUDER są uzdolnieni, gitarowe solówki oraz riffy mają ręce i nogi, może wokalista potrafi pociągnąć frazę przenikliwie i czysto, ale – z całym szacunkiem – brzmi to zaskakująco przewidywalnie. Do tego ten wojenny anturaż. Chyba jednak z tego wyrastam.  Dla fanów „Sabatonów”, „Running Wildów” i innych „powerowców” – „Elegy Of Blood” znajdzie zrozumienie i pobłażliwość. Ja na zachętę mogę dać jedynie 3 punkty i to głównie za produkcję, która o dziwo jest niezła. [Sebass]

Marauder, www.marauder.gr, www.myspace.com/maraudergr

Pitch Black Rec., P.O.Box 28522, Nicosia 2080, Cyprus; info@pitchblackrecords.com; www.pitchblackrecords.com, www.myspace.com/pitchblackrecordsmetal, www.facebook.com/pitchblackrecords