MATRIARCH: Dziewczyny dają radę – 15.04.2007

Image

MATRIARCH… Sama nazwa może już coś sugerować, a rzut okiem na zdjęcia wszystko wyjaśnia. Niektózy mogą czytać ten wywiad z politowaniem, inni z niedowierzaniem, różnie podchodzi się do takich kapel. Ale prawda jest taka, że te dziewczyny naprawdę dają radę! O ile na demówce było trochę nieporadności, czy nawet niespójności, o tyle teraz ich muzyka prezentuje się znacznie lepiej. Death metal nadal jest podstawą, ale do tego dodano trochę wolniejszych, melodyjnych partii, czasem jakiś blackowy riff, ogólnie ciężko w dwóch-trzech słowach określić ich twórczość, ale dwa nowe numery, które słyszałem, pomimo sporego zróżnicowania są naprawdę spójne i ciekawe. Nie sposób nie wspomnieć o naprawdę świetnej współpracy wszystkich wokali. Warto samemu sprawdzić jeden czy dwa kawałki i ocenić, a tymczasem na kilka moich pytań odpowiedziała Shamara – gary i ostatnio także growling.

ImageWitaj. Powiedz mi, dlaczego Ara opuściła zespół? W końcu razem z Tobą założyła MATRIARCH pięć lat temu… Orientujesz się, czy gra teraz w jakiejś innej kapeli?

Ara odeszła z kapeli tylko dlatego, że zmieniła swoje upodobania muzyczne, nie słucha już tak dużo death czy black metalu, jak kiedyś. Ponadto były też pewne osobiste przyczyny, o których nie chcę jednak mówić. Wciąż utrzymujemy kontakt, co więcej, wciąż się przyjaźnimy, gdyż jest ona wspaniałą osobą.

Po odejściu Ary nie bardzo macie co zrobić z growlingiem. A w tym miejscu trzeba zaznaczyć, że jej ryk był naprawdę świetny. Ponadto zaznaczałyście często, że to Wasze zróżnicowanie wokalne to doskonałe połączenie i ciężko się z tym nie zgodzić. No i fakt posiadania w składzie trzech śpiewających osób miał znaczny wpływ na muzykę… W takiej sytuacji czy zamierzacie znaleźć kogoś na to miejsce? Czy może jednak t o Ty zamierzasz przejąć partie wokalne Ary? A jeśli tak, to czy poradzisz sobie z jednoczesnym waleniem w bębny i ryczeniem na koncertach?

Tak, to prawda, wokale Ary były naprawdę bardzo dobre, ale niestety odeszła z kapeli, a my nie miałyśmy czasu do stracenia, więc ja się tym zajęłam. Co się tyczy dalszej części pytania, w tym momencie nie wiem czy w ogóle będziemy grały koncerty, rozważamy możliwość zamiany MATRIARCH w projekt studyjny. Ponadto nie szukamy już nikogo do obsługi drugiej gitary, gdyż po prostu zbyt trudno jest znaleźć kogoś takiego, zwłaszcza tutaj w Portoryko, niezbyt wiele dziewczyn interesuje się muzyką metalową. Wciąż korzystamy z trzech różnych wokali, z tym, że teraz to ja zajmuję się growlingiem. Na naszym debiucie to właśnie ja nagrałam wszystkie niskie partie, więc po prostu poczekaj na płytę i sam ocenisz jak wyszło.

W 2003 roku Michelle, która obsługiwała klawisze, odeszła z kapeli. Co było powodem w tym przypadku? Z tego, co wyczytałem wynika, że przez jakiś czas poszukiwałyście kogoś na zastępstwo, ale koniec końców nic z tego nie wyszło… Czy wciąż wykorzystujecie partie klawiszy i czy nadal kogoś szukacie na to miejsce?

Nie, nie szukamy już nikogo na to miejsce. Na początku chciałyśmy zostawić klawisze w naszej muzyce, ale w końcu zdałyśmy sobie sprawę, że to nie do końca jest to, co chciałybyśmy osiągnąć w MATRIARCH, że nie tak chcemy brzmieć. A powód wyrzucenia Michelle z kapeli był taki, ze nie zgadzała się z nami w wielu kwestiach, ale też nie sprawdziła się zbyt dobrze za klawiszami. Poza tym miałam trochę problemów z nią i decyzja była taka, że to ja zostanę w kapeli, a nie ona, tak było lepiej.

Image

Vanessa

Ok, przechodzimy dalej. W obydwóch przypadkach szukałyście nowych muzyków, ale wyłącznie wśród kobiet. Rozumiem, że już nazwa kapeli determinuje takie postępowanie. Czy to oznacza, że naprawdę tylko kobiety mogą grać w MATRIARCH? Ośmielę się w takim razie stwierdzić, że zapewne w Portoryko ciężko o utalentowane kobiety, które jednocześnie chciałyby grać taką muzykę, mam rację?

Tak, tylko kobiety mogą grać w MATRIARCH, sama nazwa kapeli wszystko wyjaśnia: społeczeństwo rządzone przez kobiety. Naprawdę ciężko jest znaleźć w Portoryko kobiety, które potrafią grać, a poza tym niezbyt dużo z nich siedzi w muzyce metalowej i jest to bardzo smutne.

Pozostańmy jeszcze w tym temacie. Niektórzy ludzie mogą myśleć, że żeńskiej kapeli będzie ciężko w świecie metalu, ale na pewno znajdą się ludzie, którzy powiedzą, że jest wam łatwiej, że jesteście traktowane ulgowo… Zatem jak to naprawdę jest? Kiedyś w wywiadzie powiedziałaś, że w Portoryko akurat macie pod górkę, ale czy tak jest wszędzie?

Cóż, w zasadzie można spotkać obydwie opcje, żeńskiej kapeli może być ciężko, ale też łatwo. Trudności pojawiają się, gdyż ludzie mają skłonność do myślenia, że kobiety nie potrafią grać metalu, tymczasem tacy ludzie są naprawdę ograniczonymi ignorantami. Kobiety potrafią grać taką muzykę równie dobrze, a czasami nawet lepiej niż faceci. Nie zgadzam się z twierdzeniem że metal jest tylko dla facetów, metal jest dla ludzi, którzy identyfikują się z muzyką i czują, że jest to istotnym składnikiem ich samych, a ja właśnie tak czuję. Z drugiej strony może nam być łatwiej, ponieważ nie ma zbyt wielu żeńskich kapel, a gdy ktoś w końcu już trafi na jakąś, to chce porządnie posłuchać tej muzyki, żeby sprawdzić, czy kobiety dają radę. Inna sprawa, że i tak ludzie poświęcają nam więcej uwagi przez to, że jesteśmy kobietami, a dlaczego? Nie mam pojęcia, tak to już jest.

Na każdym kroku podkreślacie znaczenie nazwy MATRIARCH… Czy naprawdę chciałabyś żyć w społeczeństwie rządzonym przez kobiety, gdzie faceci nie mają nic do gadania? Dlaczego?

Oczywiście, że chciałabym żyć w takim społeczeństwie. Od wieków żyliśmy w świecie rządzonym przez mężczyzn i machismo [z tym ostatnim to chyba trochę jednak przesadzasz, choć z drugiej strony taka postawa pochodzi właśnie z tamtych regionów, więc kto wie jak to tam jest… – Mirek], więc dlaczego by teraz nie zmienić tego na świat, w którym mogą rządzić kobiety? Myślę, że kobiety są wystarczająco inteligentne by zadbać o społeczeństwa na całym świecie. Tak czy inaczej, mamy rok 2007, po postawie machismo nie powinno być śladu, a kobiety udowodniły, że są równe mężczyznom.

Image

Shamara

W dzisiejszych czasach kobiety w metalu, to już nic dziwnego, ale wciąż rzadko zdarza się trafić na perkusistkę,. Ty zaczęłaś grać w wieku 13 lat. Co Cię do tego skłoniło? MATRIARCH powstał trochę później, więc czy grałaś wcześniej w jakiejś innej kapeli?

Istotnie, naprawdę ciężko jest znaleźć perkusistkę. Ja zaczęłam grać w takim wieku, bo wtedy właśnie zaczęłam słuchać metalu i strasznie spodobało mi się brzmienie bębnów. Wydało mi się na tyle interesujące, że musiałam sama spróbować i od tamtej pory nie mogę przestać. Uwielbiam to! Nie, nie grałam wcześniej w jakiejkolwiek innej kapeli.

Zmiana tematu. Wasze pierwsze demo pojawiło się w 2003 roku, rok później nagrałyście jeden numer “Sinful Decadence”. Znalazłem wywiad z Tobą z tamtego okresu, w którym powiedziałaś, że MATRIARCH pracował nad nowym materiałem na pierwszą płytę, a także na DVD. Na dalsze informacje odnośnie płyty trzeba było czekać aż do połowy 2006 roku, ale w dalszym ciągu nie ma nigdzie ani słowa o planowanym DVD. Więc co tak naprawdę poszło nie tak w 2004? Był przecież bardzo dobry kawałek zwiastujący pełny materiał, a koniec końców nic się nie ukazało. I dlaczego rozpoczęcie nagrań tak bardzo się opóźniło?

Miałyśmy wiele problemów, a największym było znalezienie dobrego studio w Portoryko, gdyż tutaj nikt nie znał się na nagrywaniu metalu. Po drugie byłyśmy w kiepskiej sytuacji ekonomicznej, a to dość istotny czynnik, jeśli planuje się wydanie płyty. Chciałyśmy wydać CD z dodatkowym DVD, ale tak się nie stanie. W dalszym ciągu robimy wszystko, żeby jak najszybciej wydać płytę, ale cały czas mamy jakieś problemy związane w przygotowaniem i wydaniem kompaktu. Czekamy już tak długo, że jeśli poczekamy jeszcze trochę to naprawdę nic się nie stanie. Najważniejsze jest, że „Revered Unto The Ages” w końcu się ukaże i że będzie dobrze brzmiała.

Po opublikowaniu “Sinful Decadence” ponownie zrobiłyście to samo. Nagrałyście znowu tylko jeden kawałek „Profanity”, czy naprawdę nie dało się nagrać jakiegoś dłuższego materiału? A przy okazji – czy ten numer znajdzie się na płycie?

Tak, zrobiłyśmy to samo, ponieważ w ten sposób testowałyśmy studia i chciałyśmy się zorientować które będzie dla nas najlepsze. Gdy nagrałyśmy w końcu “Profanity”, stwierdziłyśmy, że nagrywanie całej płyty w tym studio nie będzie dobrym pomysłem, ponieważ nie gwarantowałoby to nam najlepszego brzmienia. Zarówno “Profanity”, jak i “Sinful Decadence” znajdą sie na debiucie, oczywiście z drobnymi zmianami, no i przede wszystkim z lepszym brzmieniem.

Obecnie cały czas pracujecie nad pierwszą płytą. Już nawet oprawa graficzna jest gotowa, ale cały czas przekładacie datę wydania. Pytanie brzmi – czy sam proces nagrywania został ukończony? Jeszcze kilka miesięcy temu płyta była zapowiadana na pierwsze miesiące 2007, teraz już ma być to wiosna 2007… Mam nadzieję, że ten obecny, szeroki termin nie ulegnie zmianie. A czy znalazłyście już wydawcę na “Revered Unto The Ages”?

Nagrywanie ukończyłyśmy w grudniu 2006. Obecnie pracuję nad ostatnimi szczegółami miksu. Tak, początkowo planowałyśmy wydać płytę pod koniec 2006 roku, a następnie na początku 2007, ale nie było nam łatwo. Mam nadzieję, ze uda się nam wydać CD na wiosnę, zgodnie z tym co obiecałyśmy, ale na chwilę obecną nie jesteśmy tego pewne w 100%. Niestety nie podpisałyśmy żadnego kontraktu, zamierzamy wydać album same, niezależnie, a następnie poszukamy jakiejś firmy, która podpisze z nami papiery, albo przynajmniej zajmie się dystrybucją naszej płyty.

ImageCzy zgodzisz się z tym, że muzyka na demie “Black Apples” była raczej prosta i słychać było brak doświadczenia? Z drugiej strony materiał pokazywał, że macie spory potencjał i mimo wszystko przyjemnie się tego słuchało. Z kolei dwa nowe utwory, czyli wspomniane już “Sinful Decadence” i “Profanity” to wielki krok naprzód. W międzyczasie na pewno zdobyłyście sporo doświadczenia i te kawałki są bardzo dobrze zaaranżowane, jest tam sporo ciekawych pomysłów, rozwiązań, dobra współpraca wszystkich wokali i przede wszystkim bardzo dobra produkcja. A co z „Revered Unto The Ages”? Jak będzie się prezentować na tym tle?

Zgadzam się w zupełności, muzyka na “Black Apples” była bardzo prosta, wtedy dopiero startowałyśmy z kapelą i te numery to w zasadzie pierwsze, jakie kiedykolwiek zrobiłyśmy. Uważam, że “Black Apples” to nie do końca MATRIARCH, to nie jest jeszcze to brzmienie, jakiego chciałyśmy, cały czas szukałyśmy tego, co najlepsze dla nas i w końcu udało nam się to znaleźć poprzez ciężką pracę i doświadczenie. Nowa płyta będzie brzmiała tak, jak MATRIARCH brzmieć powinien, będzie definiowała to, czym ten zespół jest. Znajdą się tam same nowe kawałki (wyjątkiem będą oczywiście “Sinful Decadence” i “Profanity”), nad którymi bardzo ciężko pracowałyśmy. Album będzie ciężki, ale jednocześnie melodyjny i eksperymentalny, zresztą sam posłuchasz płyty, jak w końcu zostanie wydana.

Image

Isa

Czytałem także, że udało się wam kilkakrotnie zagrać w Stanach, czy rozważacie jakąś większą trasę, żeby poprzeć wydanie debiutu? Czy zagrałyście może w jakimś innym kraju w tamtych okolicach? Czy jest jakakolwiek szansa na koncerty w Europie?

Rzeczywiście, grałyśmy na Florydzie kilka razy w 2005 i 2006 roku. Były to koncerty w Fort Lauderdale, Jacksonville, Tampa i w Orlando, było bardzo fajnie i świetnie się bawiłyśmy grając mini trasę z MORTICIAN i THE CHASM. W tym momencie nie jestem w stanie powiedzieć, czy będziemy jeszcze grać koncerty, ponieważ nie mam pojęcia jak będzie wyglądała przyszłość MATRIARCH. Teraz najważniejsze jest dla nas wydanie płyty.

Z tego co wiem, Vanessa śpiewa także w DUEL OF FATE, których muzyka jest znacznie bardziej łagodna, podoba Ci się ich twórczość? Udało im się już wydać płytę, czy to ma jakiś wpływ na MATRIARCH? I czy możesz powiedzieć cokolwiek o innym projekcie Vanessy, czyli ARIA VANESSA? Czy ma ona jakieś konkretne plany z tym związane, czy też brzdąka sobie tylko w wolnych chwilach? I na koniec – czy Ty i Isabel udzielacie się gdzieś poza MATRIARCH?

DUEL OF FATE to naprawdę dobra kapela, uważam, że grają tam świetni muzycy i zapewne mają jakąś przyszłość, bo grają bardziej komercyjną odmianę metalu. Fakt, że Vanessa tam śpiewa nie ma żadnego wpływu na nas, ponieważ MATRIARCH dla nas wszystkich jest najważniejszy. MATRIARCH był pierwszą kapelą Vanessy i poświęca nam znacznie więcej czasu. Odnośnie jej projektu ARIA VANESSA nie mam absolutnie żadnych informacji, lepiej będzie jak spytasz o to ją samą, a nie mnie. Ja obecnie zaczynam grać w power/heavy metalowej kapeli w Kalifornii. Na razie pracujemy nad muzyką, ale jakieś koncerty planujemy dopiero pod koniec tego roku, lub na początku 2008. Isabel, póki co, nie gra w żadnej innej kapeli, ale kto wie, może niedługo to się zmieni.

ImageTo wszystko. Czekam niecierpliwie na „Revered Unto The Ages” i mam nadzieję, że się nie zawiodę. Dzięki i powodzenia!

Dzięki za wywiad, naprawdę przyjemnie mi się odpowiadało na wszystkie pytania (bardzo dobre zresztą). Miejmy nadzieję, że „Revered Unto The Ages” będzie dostępne na wiosnę, a jeśli chcecie wiedzieć, co się dzieje z MATRIARCH, to zapraszam na naszą oficjalną stronę lub na nasz profil na MySpace. Podziękowania należą się także wszystkim osobom, które wspierały nas od początku naszej działalności, bardzo to doceniamy!

[Mirek / Atmospheric #13]

Matriarch, Shamara, P.O.Box 4884, Oceanside, CA 92052, USA / Isabel Conde, Calle #5 E7A Rincon Español, Trujillo Alto 00976 Puerto Rico; matriarchpr@yahoo.com; www.matriarchpr.com; www.myspace.com/matriarch