MEMORY DRIVEN Relative Obscurity `09

Dennis Cornelius? Czy mówi Wam coś to imię i nazwisko? Ów pan jest częścią amerykańskiej sceny metalowej od 20 lat i współtworzył wiele zespołów. W swoim niezmordowaniu i pasji powołał do życia kolejny – MEMORY DRIVEN, który zadebiutował w barwach szwedzkiej I Hate Records płytą „Relative Obscurity”. Grupa wykonuje doom metal. Ale tak, jakby klasyczną muzykę z tego gatunku, grać nieco szybciej, melodyjniej, jakby bardziej pogodnie i jeszcze z progresywnym zacięciem oraz – uwaga – elementami grunge`u! I w zasadzie wychodzi z tego… hm, doom rock (no, z echami sludge czy stoner), naprawdę łatwo przyswajalny i poprawiający samopoczucie. Ciężkich brzmień na „Relative Obscurity” jest naprawdę niewiele, za to dużo jest fantazyjnych pasaży gitarowych, a przede wszystkim bardzo ciepłego, natchnionego śpiewu Dennisa (który, co ciekawe i nietypowe, w jednym utworze, „Is There Something There?”, jednak jest… odmienny). Muzyka, wraz z wokalem, tworzy bardzo emocjonalną syntezę, ukierunkowującą myślenie na QUEENSRYCHE, KATATONIA, nieco IN FLAMES, OPETH. Ma po prostu swój klimat, głębię. Jest miękka i podczas słuchania robi się ciepło:-). Tym, co jeszcze czyni z MEMORY DRIVEN dobrą kapelę, jest technika gry instrumentalistów. Każdy z nich, gitarzysta, perkusista, basista, a także klawiszowiec (którego rola jest jednak w pewnym sensie marginalna) wniósł w album „Relative Obscurity” tyle samo siebie, swoich umiejętności. Im dłużej sie obcuje z tym krążkiem tym bardziej się podoba… [Kasia]

I Hate Rec., P.O.Box 13023, S – 600013 Norrkoping, Sweden; i_hate_records@hotmail.com; www.ihate.se, www.myspace.com/ihate666