MENTAL KILLING SPREE Vae Victis `08

Muzyka MENTAL KILLING SPREE z demówki „Vae Victis” to taki death metalowy łomot, cios piąchą prosto w ryj – to lubię! Mocno, masywne, miarowo, bez zbędnego kręcenia i zawiłych aranżacji, technicznych popisów i niuansów, do tego równo! Coś jak za starych, najlepszych płyt CANNIBAL CORPSE. Tyle że ta wizja takowej odmiany deathu jest bardziej europejska.

Tempa są wręcz mordercze, intensywnością nasuwają mi skojarzenia z boskim debiutem DEMOLITION HAMMER. Nie też żeby od razu, tak przez cały czas, gdzieniegdzie zespół wyhamowuje, żeby nabrać oddechu i znowu przypalić gumy (jak w „Odd Pathos” i „They Still Have A God”). Całość brzmi oczywiście mięsiście i potężnie, tak jak w tej muzyce trzeba, aby jej nie skaleczyć, tudzież nie ukazać całej siły. Brutalny growl, przewalające się po naszych radarach, dla niepoznaki zwanych uszami, ściany gęstych gitar. I jak wspomniałem na początku, żadnych łamańców czy solówek! Chwilami poczułem powiew DEATH z genialnego „Leprosy” w kawałkach „They Still Have A God” oraz tytułowym, któren to numer jest na materiale „Vae Victis” najbogatszy, jeżeli idzie o aranżacje i ukazuje pełen potencjał maszyny pt. MENTAL KILLING SPREE! Niemcy potrafią grać takie wymioty; ich pobratymcy z choćby takich grup jak HARMONY DIES, PROFANITY, OBSCENITY czy MASTIC SCUM mogą z powodzeniem uznać MENTAL KILLING SPREE za groźnych konkurentów. [von Mortem]


Mental Killing Spree, www. myspace. com/mentalkillingspree