MISTERY COLD God Save The Guns `06

Image MISTERY COLD „God Save The Guns”
demo MCD `06 (Chronos Prod.)

Image

 

MISTERY COLD to nowy, 6-osobowy zespół ze Szwajcarii. W jego skład wchodzą muzycy, którzy mają już spore doświadczenie muzyczne, wyniesione z SADNESS, ALASTIS, EVER SINCE, FEEL MY HATE. Około rok od rozpoczęciu wspólnego grania, zrealizowali (i bardzo ładnie, profesjonalnie wydał) pierwsze demo „God Save The Guns”. Materiał ten zawiera ciekawą, wyśmienitą, emocjonalną muzykę klimatyczną. Doskonale i z umiarem zostały w nim wyważone elementy typowo metalowe z gotyckimi. Słychać też odległe echa blacka, jednak MISTERY COLD zdecydowanie poszedł w bardziej dark i symfoniczne rejony. Niebagatelną rolę w twórczości grupy odgrywają różnorodne wokalizy. Steff Terry często zmienia sposób śpiewania i w ten sposób udaje mu się nawet modyfikować barwę głosu; tak, że wydaje się, iż w kapeli jest co najmniej dwóch głównych gardłowych. Generalnie śpiewa czysto, nisko lub wysoko, bardzo męsko lub na granicy parodii, także szeptu. Nie brakuje też growlu i skrzeku, ale te wokale są akurat marginalne. Bo poza tym charakterystycznej wzniosłości muzyce z „God Save The Guns” nadają chóry, z udziałem męskiego oraz kobiecego głosu pani Jess. I trzeba przyznać, że zarówno czyste, męskie voxy, jak i te chóralne wokalizy wprost przypominają wspaniałego THERION`a. Innym ważnym elementem muzyki MISTERY COLD są klawisze, miejscami mocno akcentowane i ogólnie delikatna elektronika. Nie sposób jednak nie wyróżnić mięsistych riffów, czasami wręcz death/thrashowych. Dużą inwencję wykazuje też sekcja rytmiczna. Ogółem twórczość Szwajcarów jest rozbudowana rytmicznie i aranżacyjnie, jednak instrumentalistom i wokalistom nie sprawia żadnego kłopotu odtworzenia takich dźwięków. A same kompozycje są przestrzenne, wielowymiarowe, pełne mocy (po części takiej zdrowej agresji…) i brzmią świeżo. Mają podniosły klimat, pewien patos; są mocno melodyjne i dużo się w nich dzieje. Dominują średnie tempa, jednak są one same w sobie bardzo żywe. Udane są też fragmenty z motoryczną rytmiką. Generalnie demo jest bardzo dobre i słucha się go wyśmienicie, za każdym razem z coraz większym zainteresowaniem. I pozostaje niedosyt, bo „God Save The Guns” to tylko trzy utwory: tytułowy, „The Elepants Of The Dawn” i „Lights And Shadows”. Ps. Obecnie powstaje kolejna demówka MISTERY COLD oraz teledysk i równolegle zespół szuka wydawcy m.in. w Polsce. [Kasia]

Mistery Cold, Rue de la Piscine 10, Bâtiment C, 1950 Sion, Switzerland; carolane@netplus.ch; www.misterycold.com