MOONGARDEN Meteor `00

MOONGARDEN Meteor `00

 I co ja mam napisać o zespole MOONGARDEN? Że wokalista jest do dupy w swym stylizowaniu się na Eldridge’a (?), że brzmienie demówki „Meteor” jest kiepskie, płaskie, bez powera (?) czy też, że ta odmiana gothic rocka jest po prostu średnich lotów? No co jeszcze mogę powiedzieć? Utwory odśpiewane po polsku są po prostu żałosne i o ile pierwszej strony taśmy da się jeszcze słuchać, o tyle druga jest po prostu dobijająca pod tym względem. Tutaj trzeba kategorycznie pozbyć się tego wokalisty (samego siebie przechodzi on w utworze „Rytuał”, koty lepiej marcują.). Muzyka stoi na trochę lepszym poziomie, aczkolwiek też nie jest rewelacyjnie. Ubogie aranżacje, a fragment tekstu „Czas zemsty” KATa (tutaj jako intro pod szyldem „Pessimus”) w interpretacji MOONGARDEN jest po prostu odpychający dla tych, którzy cenią i słuchają KATa. Mistrzów nie da się poprawić. A do tego jest jeszcze cover przeboju „Sweet Dreams” popowej grupy EURYTHMICS. Do tego dochodzi jeszcze kiepskie brzmienie demówki. Podejrzewam, że nagrań dokonano w domowych warunkach. I wcale nie pomogło tu remasterowanie materiału, a jeżeli tak, to boję się myśleć, jak „Meteor” mógł przedtem wyglądać. Sumując – MOONGARDEN czeka jeszcze sporo pracy. [Paweł]

Moongarden, Marek Heimburger, ul. Czarnieckiego 67b/27, 14-100 Ostróda