MORIAN Ashen Empire `12

Po raz kolejny przekonuję się, że muzyka nie ma granic. Zespół, który brzmi jak amerykański boysband z samego serca Elei, okazuje się się fińską grupą heavy/rockową. Na płycie „Ashen Empire” kapeli MORIAN znajdziecie dziewięć przerażająco chwytliwych utworów z jeszcze bardziej chwytliwymi refrenami, które przeorają wam zwoje mózgowe. Przyznam od razu, iż mam mieszane uczucia odnośnie Finów: z jednej strony nucę ich numery pod nosem albo wyklepuję rytm o kierownicę, z drugiej zaś zwyczajnie brzydzę się stylistyką, w jakiej się poruszają. Nie bez wstydu dodam, że – zmuszony do nadużywania „Ashen Empire” – zacząłem śnić tę muzykę, na szczęście co noc inny numer. I tak oto budziłem się rano lekko zawstydzony, bo obiektywnie nie powinno mi się podobać – a tu proszę, Finowie mają mnie! Problem jest mianowicie tej natury, że MORIAN do swoich cukierkowych (ale przy tym ostrych i z przytupem) zwrotek i refrenów dołożył keyboard o stylistyce iście dyskotekowej. Podkreślę jednocześnie, że nie robi on bynajmniej za tło, a jest raczej pełnowartościową składową wszystkich utworów. Do tej pory tak wykorzystywany keyboard w byłem w stanie zaakceptować tylko na albumach MARYLINa MANSONa, ale panowie z MORIAN przelicytowali wszystkich – zrobili dicho-metal z męsko-damskimi chórkami w refrenach. Do tego do płyty „Ashen Empire” nie sposób przyczepić się od strony technicznej: nagranie, brzmienie, aranże są obrzydliwie profesjonalne. Jeśli miałbym szukać gdzieś analogii, można by przypomnieć dokonania HIM lub też side projekty Mike`a Pattona (TOMAHAWK etc.), ale muzyka MORIAN jest nawet ostrzejsza, równie chwytliwa, ale zdecydowanie mniej mroczna. Bo mroku, ciemnej strony ludzkiej egzystencji lub choćby cienia smutku nie ma w na albumie „Ashen Empire” za grosz. Oślepia nas raczej blask kręcącej się pod sufitem kuli. Moja żona, którą podczas wielogodzinnej podróży zmusiłem do kilkukrotnego przesłuchania drugiej płyty Finów, porównuje MORIAN do NICKELBACK i ma w tym dużo racji. Więc jeśli RED HOT CHILI PEPPERS ktoś nazwał kiedyś punk rockiem dla managerów i maklerów, MORIAN może spokojnie uchodzić za metal dla tej samej grupy docelowej. Odważnym życzę miłego słuchania płyty „Ashen Empire” . [Herr Bee] 

Morion, www.morianband.com

Secret Ent., info@secretentertainment.fi; www.secretentertainment.fi