MORTALICUM Tears From The Grave `14

Szwecja słynie z wielu znanych marek, których przedstawiciele zażarcie walczą o promowanie swoich produktów pod szwedzką banderą – niejako traktowaną jako certyfikat jakości i dbałości. MORTALICUM również jest traktowany jako towar eksportowy (bo jakoś płyta „Tears From The Grave” musiała do mnie trafić). Ponadto widać i słychać w tym zespole silne przywiązanie do charakteru narodowego Szwecji, czyli np. braku poczucia humoru i lubowanie „eleganckiej szarości”. Dowodzi tego już sama nazwa MORTALICUM, a następnie z pomocą przychodzi okładka albumu i zdjęcia członków zespołu – gdyby ktoś miał jeszcze wątpliwości, to ostatni bastion obrony będzie niepodważalny, co to? Sama muzyka. Szwedzi grają stoner metal, ale nie warto wierzyć ich własnym materiałom promocyjnym czy opiniom znajomych. Czasem schodzi to (strojeniem i tylko tym) w płytki, katastrofalnej jakości doom, ale i tak domniemam, że łatwiej byłoby im wywołać salwy śmiechu, aniżeli spoważnienie wśród odbiorców. A do tego ma zachęcać przecież typowa funeral/doom metalowa okładka, wraz z monumentalnym tytułem „Tears From The Grave”. Panowie z MORTALICUM nagrali płytę rozbawiającą, odtwórczą i karykaturalną dla doom metalu, w opakowaniu melancholijno-tandetnym, którego już 20 lat temu wstydziłoby się SKEPTICISM z sąsiedniej Finlandii. Kawałki ciągną się niemiłosiernie, zgodnie z zasadami zatwierdzonymi dla doom metalu – ale ze względu na fakt, że jest to na wskroś prymitywny heavy/stoner, odechciewa się człowiekowi obcowania z tymi wypocinami gdzieś w 1/3 ich długości – bo to, co z założenia się sprawdza w innych gatunkach, przy stoner metalu nie ma szans na powodzenie. Adekwatnie krótkie, loopowe riffy, szczególnie słyszalne na początku płyty, klarownie sugerują słuchaczowi, że dalej nie ma co liczyć na odwrócenie kart. Muszę jednak oddać, że przy „Remember The Fallen” jest już nieco lepiej, słychać też co innego niż natrętne kopiowanie amerykańskiego TROUBLE, pomijając oczywiście dalsze opieranie riffingu na skrajnie szablonowej, zapętlonej zmianie skali – w górę i w dół, jak na statku, do porzygu. Polecam członkom MORTALICUM zmienić image na jakiś antagonistyczny względem tej nietrafionej żałoby, najlepiej na jakiś wesoły psychodelic/stoner metal w czerwono-zielonych barwach. Do tego znaleźć lepszego fotografa na sesje, ubrać się w hipsterskie wdzianko i spróbować swoich sił jeszcze raz pod inną nazwą, np. THE HOLY IKEA, jeśli już upierać się przy firmowaniu swojej ojczyzny. Wtedy ocena spokojnie byłaby wyższa o 1, a póki co szkoda czasu na słuchanie płyty „Tears From The Grave”. [Vexev]

Mortalicum, www.mortalicum.com, www.facebook.com/mortalicum, www.youtube.com/mortalicumofficial
Metal On Metal Rec., jowita@metal-on-metal.com; www.metal-on-metal.com, www.facebook.com/metalonmetalrecords, www.youtube.com/metalonmetalrecords