MULK La Putrilogie `09

Nie oszukujmy się, grindcore to gatunek, który nie grzeszy oryginalnością, a wręcz często razi swoją bezpłciowością. Poza prekursorami sprzed lat, ciężko obecnie czymś się zachwycić. Mnie w ostatnich latach szczególnie zainteresował polski EPITOME, pojebany NOISCEORE FREAK z Kanady i… tajemniczy, francuski MULK, który nagrał płytę „La Putrilogie”. Muzyka tego projektu, za którym stoi człowiek z kapeli SEDATIVE, to totalnie chory psycho grind, grind/noise, industrial grindcore – wszystko w jednym! Jazgot zbiega się z szybkością. Mechaniczne, wystrzeliwane jak seria z karabinu maszynowego dźwięki miażdżą narząd słuchu. Często są bliskie wysokim częstotliwościom i rwą się w połowie. „Poucinane” riffy dają naprawdę świetny efekt, który pogłębia chaos w twórczości MULK. Gitary kręcą swoje lody, a perkusja to zawrotny automat (np. w tracku nr 18 kurewsko zbeatowany na modłę techno – breakcore?!?). Natomiast growling jest nieludzko modyfikowany i w zasadzie jest traktowany jak kolejny instrument, efekt brzmieniowy. A flet czy kontrabas w kawałku 5 to odlot innego rodzaju. Oczywiście MULK nie zapomniał jeszcze o samplach z filmów różnych i gadkach we francuszczyźnie. Całość splata się wybornie. Album „La Putrilogie” jest podzielony na trzy części w zestawach bez tytułów „utworów”, ale właściwie niczym się one od siebie nie różnią, a w komplecie (wraz z wideoklipem zmontowanych z fragmencików gore horrorów) tworzą… komplet:-). Cool! [Kasia]

Dan`s Crypt Rec., Apartado De Correos 185, Mostoles, Madrit 28930, Spain; danscrypt@hotmail.com; www.danscrypt.com
Suprachaotic Rec., suprachaotic@hotmail.com