NEOLITH Iter Ad Inferni `12

digital `12
Ocena: 4,5/6
Gatunek: death/black metal

Po roszadach personalnych w nieodżałowanym i bądź co bądź często niedocenianym zespole NEOLITH, nadszedł czas na rejestrację nowej długogrającej płyty w odświeżonym składzie. Prologiem do planowanego na pierwszą połowę 2013 roku albumu „Infernalism” ma być materiał „Iter Ad Inferni”, udostępniony w sieci w roku bieżącym. Na promówkę składają się dwa utwory („Of The Angel And His Orison” i „One Is The Truth And The Truth Is The One”) oraz oddzielające je interludium („Inferludium”). Wszystko nie przekracza dziesięciu minut. Pierwszy numer rozpoczyna się brutalnym, pełnym agresji riffem przywodzącym mi na myśl dokonania grupy VADER. Na dodatek całość zostaje okraszona ostrym jak brzytwa blastem, co potęguje wrażenie, że lekko nie będzie:-). Partie perkusyjne zostały zaaranżowane w sposób agresywny i gęsty, a w tle słychać delikatny podkład klawiszowy, nadający tej kompozycji swoistego natchnienia. Warstwa wokalna, autorstwa Leviego, jest bardzo nisko osadzona, a jego głęboki, okrutny growl dodaje utworowi wściekłości. Gitarowo sprawa wygląda bardzo solidnie. Wprawdzie szaleńczych popisów technicznych próżno tutaj szukać, lecz trzeba zauważyć bardzo porządną i rzetelną robotę, jaka została wykonana przy komponowaniu linii melodycznych. Warto też zwrócić uwagę na partię solową gitarzysty, która – odegrana szybko i prawidłowo – dobrze podkreśla stylistykę, w której obraca się zespół. Co zaś tyczy się basu, to plumka on sobie nisko. Tak nisko, niczym opadające nogi wisielca na szubienicy – czyli brzmi prawidłowo:-). Po natłoku dźwięku, jaki niesie za sobą „Modlitwa Anioła”, nadchodzi czas na chwilowe wytchnienie. „Inferludium” to w pełni instrumentalny utwór wykorzystujący brzmienie syntezatorów. Ciekawa koncepcja i intrygujący przerywnik. Po wprawiającym w zadumę interludium, NEOLITH powraca na obraną przez siebie ścieżkę. Tym razem historia rozpoczyna się jednak od blackowego motywu, który jakkolwiek w żaden sposób nie umniejsza wytworzonej wcześniej furii. Grupa przechodzi w stronę deathowego grania, w którym – trzeba przyznać – czuje się bardzo swobodnie. „One Is The Truth And The Truth Is The One”, podobnie jak utwór otwierający materiał, to zgrabne połączenie wszystkiego, co złe w muzyce ekstremalnej – bezwzględne riffy, treściwa perkusja, niski bas i druzgocący wokal. Podsumowując, NEOLITH serwuje ciekawą przystawkę do głównego dania. Miejmy nadzieję, że będzie ono równie dobrze doprawione, co promo „Iter Ad Inferni”. Jeśli tylko uda się zachować odpowiednie proporcje, to nadchodząca płyta zespołu powinna być dużym sukcesem. Tymczasem ocena dobry z plusem. Czekam niecierpliwie na więcej. [Adam Dzwonnik]

 

Neolith, Grzegorz Łukowski, P.O.Box 11, 38-402 Krosno 5; levi@neolith.pl; www.neolith.pl, www.myspace.com/neolithband, www.facebook.com/neolith