NEWBREED The New Way Of Human Existence `02

NEWBREED The New Way Of Human Existence `02

Członkowie NEWBREED (co ciekawe, para dwóch braci) określają swoją muzykę jako fuzję wielu gatunków, ze wskazaniem na alternative death/thrash. Chociaż trudno jednoznacznie stwierdzić, co oni rozumieją w tym kontekście pod pojęciem „alternatywny”, ich twórczość na pewno jest zderzeniem tych wyszczególnionych gatunków. Dodatkowo w pierwszym utworze z „The New Way Of Human Existence” pojawia się pewien riff jakby żywcem zaczerpnięty z „The Opening Of Eleventh Sephirah” LUX OCCULTY, a jego motoryka jest dla odmiany – czemu Tomek nie zaprzecza – zbliżona do numeru „Astronomy” działającego w latach `70-tych zespołu JANE (poza tym chyba grała go METALLICA). W każdym razie ten 50-minutowy materiał jest urozmaicony stylistycznie i odznacza się wielością motywów. Kompozycje składają się z kilku nierzadko znacznie różniących się od siebie pod względem dynamiki i szybkości fragmentów, a wyjątkiem od tej reguły jest tylko wyciszony „1984” (tytuł zaczerpnięty oczywiście ze słynnej powieści G. Orwella). Prawdopodobnie do serca tej muzyki można dotrzeć dopiero po kilkakrotnym uważnym przesłuchaniu, jednak czasem można odnieść wrażenie, że stuff zyskałby na przejrzystości, gdyby utwory były krótsze i bardziej zwarte. Natomiast dziwne dźwięki w „Inside The Processor” są zupełnie niezrozumiałe. Progresja w metalu na pewno jest chwalebna, ale nie taka pokraczna. Poza tym są inne aspekty „The New Way Of Human Existence”, które utrudniają odbiór całości. Po pierwsze kuleją chaotyczne aranżacje, przez co materiał wydaje się być nie do końca przemyślany i dopracowany. W dalszej kolejności umiejętności techniczne instrumentalistów nie są jeszcze wystarczająco wysokie, by nie mówić w ich przypadku o przedkładaniu chęci i ambicji przed rzeczywiste wyszkolenie. Słychać to we fragmentach bez wokalisty, szczególnie po gitarzystach, którzy często porywają się na solówki, a jednak nie są one w żaden sposób wirtuozerskie ani należycie wyeksponowane. Wreszcie brzmienie, w które grupa sama się usidliła, jest za bardzo zbasowane, surowe, wręcz garażowe (czyli warunki techniczne stworzone przez studio w Czechowicach okazały się ograniczone jak na potrzeby kapeli). Z pewnością uwypukla ono te w/w niedociągnięcia w wykonaniu itp., męczy uszy i ujmuje muzyce wiele z jej mocy oraz pozbawia polotu, sprawiając równocześnie, że jest ona chropowata i toporna. NEWBREED nie jest debiutantem, ale musi się jeszcze nauczyć lepiej grać (podnieść warsztat) i nagrywać (zmienić studio) oraz udoskonalić swój styl. Jeśli te warunki zostaną spełnione na najnowszym materiale zespołu, może on wkrótce wiele osiągnąć; zwłaszcza że chłopaki przykładają się do promocji i są zdeterminowana w swoich działaniach. Oby ich zabiegi, które mają na celu zainteresowanie sobą jak najszerszego grona słuchaczy i podpisanie kontraktu z rzetelną wytwórnią, okazały się owocne, a muzyka stale stawała się jeszcze bardziej wartościowa. [Kasia]


Newbreed, Tomasz Wołonciej, ul. Wadowicka 68, 43-308 Bielsko-Biała; newbreed@poczta.onet.pl;
tel. 033-8114897; www.newbreed.metal.pl, www.myspace.com/newbreedmetal
Apocalypse Prod., P.O.Box 239, 00-987 Warszawa 4; apocalypseprod@poczta.onet.pl, www.apocalypseprod.org