Nimonic #2 `99

nimonic.2„NIMONIC” #2
`99 (A5/56s./xero/5zł)

 

„Nimonic” #2 znacząco różni się od nr 1, w którym brakowało elementów graficznych. Złożono go ręcznie i opatrzono zdjęciami, które najprościej można sprowadzić do miana zwyczajnej pornografii (wśród nich są też takie, które zaczerpnięto raczej z tandetnych miesięczników z poradami dla mężatek niż atrakcyjnych świerszczyków). Ta zmiana trochę mnie dziwi, nasuwa pewne wątpliwości, nawet podejrzenia… Twórca „Nimonic`a” zapewniał mnie, że tego typu estetyka metalowego zine`a zawsze bardzo mu odpowiadała, a ja nie mam powodu mu nie wierzyć, ale z drugiej strony zastanawiam się, dlaczego nie pokusił się o podobną realizację debiutu, skoro tak jest do niej przekonany(?). Teraz jego wybór mogłabym odczytać jako chęć wpasowania się we wzorce, których pułap zawyżył ostatnio „Infernal Death”, „Messerschmitt” czy „Alcoholic Buther”. Czy nie lepiej było konsekwentnie kontynuować wcześniej obraną koncepcję pisemka i rozwijać ją w indywidualny sposób? Tym bardziej, że ta epatująca erotyka nijak pasuje do samej tematyki zine`a – w treści nie jest on ani świński, ani zboczony, ani nawet wścibski czy szczególnie zabawny… Rdzeń wywiadów Arka to typowe i oczywiste pytania oparte o biografię, różne informacje związane z działalnością zespołów czy jego spostrzeżenia odnośnie muzyki. Przeważnie zamykają się one w obrębie zagadnień typu kolejne wydawnictwa, składy personalne, koncerty, wybrane kompozycje. Arek rzadko drastycznie zmienia temat rozmowy, a już zupełnie nie wdaje się w np. ideologiczne wymiany poglądów z korespondentami. Przy takim nieco powierzchownym jego nastawieniu do przedmiotu wywiadu niby ciężko wymagać od odpowiadających wyjątkowego zaangażowania, wylewności, ale zarazem można zauważyć, iż nawet w takiej sytuacji kilka osób niezbyt poprawnie wywiązało się z postawionego im zadania. To im, nie edytorowi, powinno zależeć na wypromowaniu, oddaniu kompletnego wizerunku swojej grupy, a będzie o to trudno, skoro ich wypowiedzi są zbyt krótkie (REINFECTION), nieprzekonywujące (core`owy ONE LAST SIN z USA), bądź wręcz ukazują ich jako ludzi mało kompetentnych i reprezentatywnych dla kapeli (SEMINARIUM). Najlepsze w #1 „Nimonica” są wywiady z osobami spoza zespołów (Krzysio / Arachnophobia `zine and distro,   Andrzej / Moonlight Prod.,  Paula / AT DOMINE`s menagement), choćby dlatego, że dwie ostatnie rzadko mają sposobność opowiadania o sobie, swym udziale w życiu sceny, itp. na łamach prasy podziemnej. Zaś view z Dumnym jest odmienny od innych – warto sprawdzić dlaczego. W pracach nad „dwójką” Arek skorzystał z pomocy Shelii z grupy NOCTIS. Udostępniła ona swoje rysunki, fragmenty opowiadań i artykuły; przy czym ten „o trudnościach, jakie napotykają kapele w początkowym okresie istnienia” wydaje mi się o tyle w niewielkim stopniu odkrywczy, że zapewne każdy z czytelników ma bezpośredni kontakt lub przynajmniej świadomość omówionych problemów, a poza tym żałuję, iż autorka nie ujęła całej sprawy pod jeszcze bardziej socjologicznym kątem, co sprawiłoby, że jej tekst byłby znacznie ciekawszy. Aha, drugi raz „Nimonic” traci na wartości przez słabą jakość ksera, ale akurat tę techniczną wadę łatwo wyeliminować w przyszłości. Na koniec duży plus liczę Arkowi za utrzymanie formatu A5, z którego obecnie wielu edytorów rezygnuje. [Kasia]

„Nimonic”, Arkadiusz Pytlik, ul. Ocieka 41/5, 47-400 Racibórz