NOCTEM Exilium `14

CD `14 (Art Gates Rec.)
Ocena 6/6
Gatunek: death/black metal

„Exilium” to jedna z płyt, której powstawanie śledziłem z uwagą i na którą czekałem z utęsknieniem. Hiszpanie z NOCTEM swój trzeci album zapowiadali długo i intensywnie, co chwila podrzucając jakiś kąsek do przetrawienia, a zarazem zaostrzenia apetytu na „Exilium”. Wreszcie płyta ukazała się i nie zawiodłem się. Oczekiwałem solidnego łojenia, agresji i brutalności połączonej ze sporą dawką melodii, do czego Exo i spółka zdążył mnie przyzwyczaić na poprzednich albumach i dostałem dokładnie to, co chciałem, z pewną nawiązką nawet. W porównaniu z poprzednią płytą, „Exilium” niesie ze sobą dużo większą ilość agresji i nienawiści, siłą rzeczą skłaniając się jeszcze bardziej w kierunku black metalu, jakby tego było mało w muzyce NOCTEM. Ale nie mówię, że to źle. To w dalszym ciągu mus dla fanów współczesnej behemotopodobnej muzyki, chociaż śmiem twierdzić, że trzy pierwsze płyty naszych rodaków to nic w porównaniu z „Divinity”, „Oblivion” i „Exilium”, no ale czasy też były inne i zupełnie inne granie… Czasem zaśmierdzi tu czy tam nieco klimatem a’la „Kredki”, ale nie za mocno, na szczęście. NOCTEM jest już na etapie swojego własnego rozpoznawalnego stylu, nie mówiąc o wizerunku i mocnym przekazie. „Exilium” zaś to mięsisty kawał ciężkiego metalu, ogromna dawka mocy i brak wytchnienia niemalże przez cały czas trwania płyty. Gdzieniegdzie pojawiają się smaczki typu jakiś klawiszowy wstęp, akustyczny przerywnik czy żeńskie chórki, ale też nienachalnie. Jedynie dłuższe wytchnienie na tym niespełna godzinnym albumie daje siódmy kawałek „Egregor”, który można w zasadzie potraktować jako długi instrumentalny wstęp do następnego „The Splint Of Destinations”. Reszta to soczysta perkusja, szybkie, ostre riffy, tnące powietrze siarczyste solówki i ten nienawistny growl Beleth’a. Czego tu chcieć więcej? Chyba jedynie przeżycia tej płyty w wersji koncertowej, bo choć nie widziałem NOCTEM na własne oczy, to jestem przekonany, że ta muzyka wymiata wszystko i wszystkich pod sceną (mam nadzieję, że Hiszpanie przyjadą do Polski ponownie i będzie mi dane ich zobaczyć na żywo). Ich twórczość jest w zasadzie do tego stworzona, noga sama tupie, czacha wyrywa się z podstawy – powinni na pudełku płyty „Exilium” naklejać ostrzeżenie, żeby przed użyciem skonsultować się z lekarzem lub kompetentnym sprzedawcą, a przedawkowanie grozi zwichnięciem szyi. Ale kto by się o to martwił. Brawo Exo, brawo NOCTEM! [Paweł]

Noctem, noctemband@gmail.com; www.noctemofficial.com, www.facebook.com/noctemofficial, www.youtube.com/user/Noctemband
Art Gates Rec., artgatesrecords@gmail.com; www.artgatesrecords.com