NON OPUS DEI / MOROWE Dziwki Dwie `13

split CD `13 (Witching Hour Prod.)
Ocena: 4/6
Gatunek: avant-garde black metal

Dobry split to dobra rzecz. Na jednym srebrnym krążku zatytułowanym „Dziwki Dwie” mamy dwie dziwki polskiego black metalowego podziemia: kapele NON OPUS DEI i MOROWE. „Dziwki Dwie”, jak sama nazwa wskazuje, to płyta z dwiema dziwkami. Każda z dziwek goszczących na splicie zaproponowała po trzy numery. W pierwszej kolejności NON OPUS DEI… Zawsze uważałam załogę diabolicznych olsztynian za bardzo dobry i oryginalny twór polskiego metalu, ale już jakiś czas temu zaczęliśmy się rozmijać. Na albumie „Eternal Circle” były rzeczy, które nie przypadły mi do gustu. Dlatego z chwiejną ręką odpaliłam dziwkowy split. I faktycznie, zaczyna się tak, że odechciało mi się dalej słuchać. Uderzył we mnie wyjątkowo pierwotnie brzmiący, odrażający metal, takież aranżacje i przeszywający wokal Klimorha. Określenia: „muzyczna wulgarność”, „pierwotna dzikość” i „surowizna produkcji” bardzo dobrze pasują do estetyki twórczości zaserwowanej przez NON OPUS DEI na tym wydawnictwie. Ponadto kompozycje robią wrażenie nerwowych, nieskładnych, ogólnie brzmią jak półprodukcja, utwory nagrane na próbie. Wygląda to tak, jakby zespół nie tylko chciał kontynuować swój styl, ale wręcz przebić w swojej brzydocie drugą dziwkę ze splitu. Gdy laser odtwarza pierwszy utwór sygnowany przez MOROWE, przeskakujemy o kilka poziomów do góry. Chciałoby się powiedzieć, że ta grupa, to piekło a ziemia – w porównaniu z NON OPUS DEI. Kompozycje olsztynian to były strzępy, a od tracka nr 4 doznajemy pełni, kończonej całości. Wszystko brzmi gęściej, kompletnie, jest dopracowane na płaszczyźnie kompozycyjnej, aranżacyjnej, brzmieniowej, wykonawczej – od melodii, po te wszystkie finezyjne, niemetalowe wkręty, które tak sobie cenię w muzyce MOROWEgo, MASSEMORD, FURII i SEAGULLS INSANE AND SWANS DECEASED MINING OUT THE VOID w wymiarze ogólnym i w rozdrobnieniu na poszczególne elementy. Splity mają to do siebie, że uczestnicy takich wydawnictw siłą rzeczy muszą być do siebie porównywani i punktowani. W konfrontacji „Dziwek Dwóch” NON OPUS DEI wypada dużo bledziej. Na autorskich płytach całościowy kształt muzyki olsztynian ma indywidualny wymiar i swoją wartość, jednak w zestawieniu z mistrzami z Katowic – przegrywają. Trzeba jednak powiedzieć, że zespoły te pasują do siebie pod względem niestandardowego podejścia do black metalowej materii, tworzenia hipnotycznej muzy, jak i lirycznym. Teksty obydwu grup są polskojęzyczne i – jak pewnie wszyscy słuchacze już wiedzą – specyficzne; tyleż wydumane, co przypadkowe, bezsensowne, szczątkowe albo o niczym. Ale trudno je zignorować, bo skoro są po naszemu, to jednak się je słyszy i słucha. Ok., podsumowując – MOROWE to klasa, a NON OPUS DEI to pół klasy, a nawet ćwierć, a mój punktowy werdykt jest taki: NON OPUS DEI – 3 punkty, MOROWE – 5 punktów, a więc średnia to 4. [Kasia]

Non Opus Dei, www.facebook.com/nonopusdei
Witching Hour Prod., ul. Armii Ludowej 78, 15-170 Białystok; tel. 85-6751470; biuro@witchinghour.pl; www.witchinghour.pl