OBLITERATE Something Wrong `09

Zaintrygowała mnie szata graficzna płytki „Something Wrong”. Przedstawia ona zardzewiałe ogniwko łańcucha rowerowego, leżące na betonowej ulicy. Zdjęcie jest powiększone tak, że widać dokładnie wszystkie szczegóły ów elementu. Ten zgrabny kartonik posiada także ładną rozkładówkę z tekstami i wszystkimi potrzebnymi informacjami o kapeli OBLITERATE. Szacunek! Jest to naprawdę bardzo zgrabnie przygotowane, z dużą pieczołowitością. Niestety na tym kończy się mój niepohamowany entuzjazm, bowiem zawartość muzyczna „Something Wrong” jest czymś, co niestety do mnie nie przemawia… Muzyka Słowaków to wypadkowa grindcoru i alternatywy, która przybiera dla mnie formę wyblakłej tkaniny, zbyt często pranej i noszonej. Muza wtórna i nieciekawa. Niestety ten gatunek tak ma, że albo trafia się jakiś rodzynek, który urywa głowę, albo, jak akurat w przypadku OBLITEARTE, głowy nie urywa, tylko powoduje jej ból. Także uratować nas może jedynie przycisk „stop” i jedna tabletka przeciwbólowa, no, może dwie. Przebrnąć do końca tego krążka nie sposób. Każdy utwór kopiuje swojego poprzednika bądź następcę. Dać dziecku taką zabawkę, to od razu się znudzi i rzuci ją w kąt pokoju. Może dla kilku podchmielonych małolatów zabawa na gigu tego zespołu będzie przednia, ale jeśli ktoś jest nawalony, to w zasadzie jest mu chyba raczej obojętne, do jakiej muzyki macha głową? Mnie w każdym razie nawet alkohol nie pomoże. Prawda jest taka, że zebrało się kilku kolesi, zagrali kilka prób, połowę materiału zrobili na kolanie i myślą, że są zajebiści i stanowią odkrycie roku. Niestety jest zupełnie na odwrót. Umiejętności może tam i jakieś są, ale talent kompozytorski to już nawet nie jest na poziomie zero. Szkoda czasu… [Sabian]

 

Obliterate, Ivan Babilonsky, Watsonova 3, Kosice 040 01, Slovakia; www.myspace.com/obliterateband
Noisehead Rec., www.noiseheadrecords.com