ODRAZA Esperalem Tkane `14

CD `14 (Arachnophobia Rec.)
LP `15 (Arachnophobia Rec.)
Ocena: 5/6
Gatunek: black metal, post black metal

ODRAZA to kolejny zespół podążający ścieżką wytyczoną przez FURIĘ i temu podobne, więc w zasadzie to wszystko w temacie. Co tu nie powiem, to i tak nie zmieni to faktu, że płyta „Esperalem Tkane” sprzedaje się jak świeże bułeczki i zwróciła się w tydzień, ale że w końcu coś napisać trzeba, zaczynam zatem. Z początku niewiele się dzieje, pomimo że pierwszy utwór nosi tytuł „Niech się dzieje”. Jednoznaczne skojarzenia z BEHEMOTHem nie robią żadnego wrażenia, pomimo doskonałego warsztatu i umiejętności komponowania, bo jak ktoś jeszcze nie wie, to śpieszę nadmienić, że zespół ODRAZA to Stawrogin (MASSEMORD) oraz Priest (MASSEMORD, MEDICO PESTE, VOIDHANGER). Kolejny kawałek „Wielki Mizogin” jest z kolei gratką dla miłośników starego SATYRICON, przynajmniej w brzmieniu gitar, gdyż w dalszym ciągu mamy polskie teksty jako stały element całego albumu. Dopiero trzeci utwór, tytułowy „Esperalem Tkany”, ujawnia prawdziwą wartość tej płyty. Długi, mocno zeschizowany, lekko jazzujący kawałek zaczynający się z wolna, ale rozkręcający się. Utwór złożony, pełen przeróżnych inklinacji, zmuszający słuchacza do uwagi. Czwarty track to w zasadzie instrumentalny przerywnik albo, jak kto woli, łącznik dwóch części krążka, który na upartego mógłby być wstępem do kawałka „Gorycz”, który znów jedzie na kilometr BEHEMOTHem, a następnie SATYRICONem. „Próg” ze swoim środkowym fragmentem przypomina mi znakomity skądinąd zespół IN LINGUA MORTUA, któremu wplatanie jazzu w black metal przychodzi z dziecinną łatwością. Takie coś mamy też właśnie tutaj i jak dla mnie „Próg” i „Esperalem Tkane” to zdecydowane faworyty na tym albumie. Nie są to jednak najlepsze utwory, bo swoim klimatem przebija je jednak zamykający płytę ODRAZY kawałek „Tam, gdzie nas nie spotkamy”. Jest to najdłuższa kompozycja, budująca swój klimat stopniowo i sukcesywnie od samego początku do końca. Spokojne wokale dodają tylko dodatkowego uczucia niepokoju, którym utwór ten jest przesiąknięty. I to w zasadzie tyle, jeśli chodzi o debiut ODRAZY. Gdyby ktoś szukał jeszcze innych porównań, to proponuję spojrzeć w stronę NEGURA BUNGET, za sprawą końcowych dźwięków albumu i ogólnego nastroju wiszącego nad całością muzyki. Wszystko jest dobrze wyważone, jednak mam wrażenie, że „Esperalem Tkane” jest troszeczkę zbyt różnorodną płytą, jeśli patrzymy na nią jako na jedność. [Paweł]

Odraza, www.youtube.com/channel/UC2-o2Zfv4b8i_xxHPzktRyw
Arachnophobia Rec., sklep@arachnophobia.pl; www.arachnophobia.pl