OERJGRINDER Grind My Bitch Up `08

ImageOERJGRINDER „Grind My Bitch Up”
CD `08 (Coyote Rec.)

Image

 

Na okładce zakrwawione stringi, w tytule płyty wyraz bitch, w nazwie zespołu słowo grind… No tak, przynajmniej sam produkt opakowania OERJGRINDER ostrzega przed dotykaniem go przez osoby nie powołane. Momentami jest nawet dosyć zabawnie, w końcu przy tych trzydziestu kawałkach z „Grind My Bitch Up” nie sposób się znudzić, trwają one w końcu niezbyt długo. W zasadzie większość wokali opiera się na udawaniu pana Porky Pig, cytuję: „Kwi, kwi, kwi (tu następuje krótka przerwa) kwi, kwi, kwi”, następnie „Łuu, łuu, łuu (przerwa) oooooo, kwi, łuu”. Między wierszami pikantne rozmowy młodych dziewczyn z młodymi mężczyznami, cytatów przytaczać nie będę (poćwiczcie angielski:-)). Wszystko opatrzone jest w niewyszukane riffy, kiepskie blasty i od czasu do czasu (o zgrozo) sample z hip-hopu:-) (grind from da hood). Widzieliście sfabrykowane zdjęcie Snoop Dogga, co trzyma w ręce krążek „Grind My Bitch Up”? Chłopaki mają poczucie humoru i dobrze się bawią. Przy okazji nakłaniają swoje fanki (bądź dziewczyny) do odważnych zdjęć, na których logo zespołu figuruje w różnych odkrytych miejscach na ciele. Trochę to żenujące, zważywszy na fakt, że goście tego typu ekscesami potwierdzają tylko swoją marność. Gdzie im tam do wyczynów wielkich i znanych muzyków rockowych światowego formatu? Być może takie zabiegi mają zastąpić niedowartościowanie czy muzyczne braki. Na dzień dzisiejszy nie ma w OERJGRINDER nic, czego bym nie słyszał, także siedzę niewzruszony. „Grind My Bitch Up” to nuda przez duże „N”!!! [Sabian]

Oerjgrinder, www.o-grinder.tk / www.myspace.com/oerjgrinder
Coyote Rec., Praskilevich D.A., Prospekt Andropova d.32/37 kv.107, 115487 Moscow, Russia; info@coyoterecords.ru; www.coyoterecords.ru