OMISSION Merciless Jaws From Hell `11

Pierwszy raz spotykam się z thrashowym, pochodzącym z Madrytu zespołem OMISSION. Na drugim albumie „Merciless Jaws From Hell” Hiszpanie prezentują styl przypominający lata 80-te, który stworzyły takie grupy jak KREATOR, SODOM itd. Same intro otwierające płytę nie jest ciekawe, ale już samo wejście w drugi utwór, „Erotic Nightmares”, robi piorunujące wrażenie – jest szybko, wściekle i agresywnie, co uwidacznia się w mocnych uderzeniach w bębny. Także utwór dziewiąty, „Day Of Your Deatch Arrives”, wbił mi się w ucho – głos i sposób śpiewania wokalisty jest przejrzysty, naprawdę dobrze go słychać, a niekiedy możemy też wychwycić śmiech. Szczególną uwagę zwracają fajne, melodyjne solówki, dużo ciekawych przejść pomiędzy gitarą a perkusją, ale na całości materiału  jest  zachowane dobre tempo. Bas jest wyrazisty i słyszalny. W utworach jest bardzo mało zwolnień, muzycy wkładają w swoją grę dużo energii, ekspresji. OMISSION prezentuje starą, ale modną teraz szkołę szybkiego i wściekłego grania, tworzy potężny klimat thrash metalu z domieszką elementów zaczerpniętych z nurtu black metalu. „Merciless Jaws From Hell” ma ciekawy  przekaz i  fajną atmosferę. To jedna z lepszych płyt, które ostatnio słuchałem. [Asariah, pablo024]

War Prod., warproductions@gmail.com; www.war-productions.org, www.myspace.com/warpro