PANDEMONIUM Nihilist `17

CD `17 (Old Temple)
Ocena: 5/6
Gatunek: death/black metal

Zastanawiałem się, jak ugryźć nowy longplay PANDEMONIUM. Zabierałem się do recenzowania „Nihilist” trochę jak pies do jeża. Prawie pięć lat czekania na premierowy materiał po prostu mnie zniechęciły. Nie będę ściemniał – nie spodziewałem się że ekipa z Łodzi jeszcze kiedykolwiek wejdzie do studia. A tu taka niespodzianka. Koniec roku 2016 i zajawka – „PANDA” wraca!

Życie po życiu. Tak najprościej trzeba podsumować najnowszy album niekwestionowanej legendy naszego podziemia. Kapela w odświeżonej formule, z dopływem nowej krwi – wydała album, który bez specjalnego naginania spokojnie stawiam obok genialnego „Misanthropy”. Słucham raz – jest OK. Słucham drugi raz – jest jeszcze bardziej OK! „Nihilist” to kawał rasowego grania. Tradycyjnie z pogranicza death/black metalu. Wszytko okraszone nutą tajemniczości, mroku, orientalnych zapożyczeń. Zresztą to była zawsze mocna strona PANDEMONIUM. Album rozpoczyna się praktycznie „z niczego”. Kobiecy głos i piekielny bas wprowadzają nas w najmocniejszy punkt „Nihilist” – kawałek „Nations Of Slaves”. Absolutna perła! Kolejne numery – „Unholy Essence”, czy „The Gate Of Bones” – płynnie wciągają w klimat płyty.

Wyraziste, brudne riffy, zdyscyplinowana motoryka i dialogujące wokale – kwintesencja PANDEMONIUM. „Nihilist” to rodzaj labiryntu, do którego wchodzimy stopniowo i z którego nie chce nam się specjalnie wyleść na powierzchnię. Byłem pewny, że PANDA nie jest w stanie wrócić na muzyczny firmament. Jestem jednak człowiekiem małej wiary. Trochę nie leży mi brzmienie „Nihilist”, więc żeby nie było tak słodko daję mocne 5!

[Sebass]

Pandemonium, pawel-mazur@wp.pl; www.pandemonium.metal.pl
Old Temple, old@oldtemple.com; www.oldtemple.com