Payo #11 `02

payo11„PAYO #11”
`02 (A4/68s./druk)

 

Pismo „Payo” to ma aspiracje, by stać się normalnym oficjalnym periodykiem traktującym o muzyce metalowej. Dość powiedzieć, że jest to kwartalnik. Numer jedenasty zaopatrzony został w kolorową okładkę na kredzie, jak najbardziej profesjonalny skład, strony z drukarni itd., itp. Podobnie do pierwszych numerów „Thrash`em All”. Z podziemiem ten magazyn ma w tej chwili tyle samo wspólnego co z rynkiem, nazwijmy go umownie oficjalnym. #11 zawiera wywiady zarówno z grupami, którym się powiodło, jak i z tymi, które wciąż czekają na swoje pięć minut. Wystarczy wymienić chociażby BROKEN HOPE, ASMODEUS, NILE, FORGOTTEN SILENCE, CEREBRAL TURBULENCY, DESTROYER 666 czy też DEATHKIDS, MELANCHOLY PESSYMISM, DEMIMONDE, RETURN TO INNOCENCE lub ROTTEN SOUNDS. Jeżeli chodzi o recenzje, to przeważają zespoły z podziemia. Zauważyłem, że jakoś mało jest w tym numerze kapel z Polski. Kiedyś było więcej. Czyżby nasi muzycy zasnęli, a może młodziaki uważają, że Czechy to nie zachód i nie warto inwestować? TRAUMA czy WITCHMASTER tak nie uważają (a może raczej Pagan tak nie uważa…). To samo tyczy się zinowców. W „Payo” #11 oprócz recenzji „dziesiątki” „Atmospheric`a” zauważyłem tylko opis „Rise For Victory”. Kiepsko panowie. Tym bardziej, że wystarczyło tylko podesłać zina do Czech, bez żadnego kłaniania się czy próśb o recenzję. Sumując, „Payo” to kawał dobrej roboty, szkoda tylko, że po czesku:-). [Paweł]

„Payo”, Pavel Merkl, Gagarinova 713, 278 01 Kralupy nad Vltavou, Czech Republic; monasterial@post.cz