PENSEES NOCTURNES Grotesque `10

PENSÉESNOCTURNES to jeden człowiek – Francuz ukrywający się pod pseudonimem Vaerohn. I to niestety było słychać na pierwszej płycie „Vacuum”, która była ciekawym, ale konstrukcyjnie i wykonawczo jeszcze niezgrabnym połączeniem metalu z muzyką poważną (zwłaszcza z partiami skrzypiec). Kolejna jest już jednak pozbawiona kompleksów:-). Co więcej, dobitnie pokazuje, że pan artysta to niezły psychol! Zgłębiając pokłady swojej świadomości czy też podświadomości:-), posunął się dalej, wkroczył w nowe rejony muzyczne i stworzył naprawdę niesamowitą płytę zatytułowaną „Grotesque”. Wszystko wciąż opiera się na kanwie black metalu. Z jednej strony zwykłego, bo dzikiego i nieskomplikowanego w tych szybkich partiach, ale z drugiej szalenie wyjątkowego, ponieważ nasączonego depresją, dekadencją… Dodając do tego rozpaczliwy, zawodzący i w sumie mało czytelny wokal, który naprawdę dobija, dotykamy esencji depressive black metalu. Fenomenalnie pasuje do tego okładka, która wręcz ukierunkowuje nastawienie do muzyki. Na pierwszy rzut oka przestawia naprawdę szurniętych (żeby nie powiedzieć, że „upośledzonych”) staruszków jak z poprzedniej epoki, którzy spokojnie mogli popaść w obłęd np. z samotności… Mogłyby to też być sepleniące postacie jak z jakiejś szalonej wariacji Alicji w Krainie Czarów, z epoki wiktoriańskiej. Z tego obrazu bije jednak jakaś nostalgia… Zresztą album „Grotesque” nierzadko ma klimat jak z opuszczonego domu, zagraconego strychu spowitego półmrokiem i pajęczynami, ze skrzypiącymi schodami. Albo ma ponurą atmosferę jak z filmu o Drakuli (takie skojarzenia budzi chociażby końcówka „Thokk”), „Sierociniec” czy o innym zawalonym szpitalu psychiatrycznym. Zaś w „Monosis” słyszymy głosy, które mogłyby pochodzić od tych szalonych osób z front coveru plus jeszcze odgłosy z jakiegoś przyjęcia. Tak, zdecydowanie płyta ma wyjątkowo schizofreniczny klimat właśnie dlatego, że jest poprzecinana dziwnymi fragmentami dźwiękowymi. Inne pokopane fałsze i śpiewy jak np. te w „Suivant”, zawodzenia w tle, fortepian, klawiszowa poświata, mocne organy, szmery, gitara akustyczna, delikatne skrzypce gdzieś tam, saksofon w „Hel”, jakieś trąby, dzwoneczki, katarynka czy harmoszka i tak dalej, i tak dalej… A przede wszystkim podniosłe, a zarazem często „pokrzywione” orkiestracje (głównie smyczkowe) – wyciszone lub niepokojąco narastające – tak jest ubarwiany ten podstawowy black metal. Naprawdę trudno to opisać, tego trzeba posłuchać! Mnogość środków wyrazu zastosowanych na „Grotesque” (i właściwie brak powtórzeń) sprawia, że album jest wielowymiarowy (w końcu wątki często są oderwane od siebie) i bardzo rozbudza wyobraźnię. Spotkanie z twórczością PENSÉESNOCTURNES to naprawdę wielka przygoda, a zarazem… horrorystyczne przeżycie. Słuchaczu! Vaerohn zaprasza na prawie godzinny seans grozy! [Kasia]

Pensées Nocturnes, www.myspace.com/penseesnocturnes

Ladlo Prod., Gerald Milani, 19 Le Vau Brunet, 49270 Champtoceaux, France; gerald@lesacteursdelombre.com; www.lesacteursdelombre.net/productions, www.myspace.com/ladloproductions