PERSEFONE Spiritual Migration `13

CD `13 (ViciSolum Prod.)
Ocena: 5/6
Gatunek: progresywny, techniczny death metal

Zespół PERSEFONE, pochodzący z egzotycznej Andory, trzy lata kazał nam czekać na swoją czwartą płytę. Nie był to jednak czas stracony, gdyż album „Spiritual Migration” jest bardzo dojrzały niemal w każdym aspekcie. No, jest jedna rzecz, która nie do końca mnie przekonuje, a nawet razi, ale o tym później… Ambitnie i wirtuozersko jest właściwie od początku trwania krążka; progresywny duch jest łatwo wyczuwalny, a wszystko osadzone jest na deathowym kręgosłupie. Muzyka jest dynamiczna, tętni swoim życiem, jest zawiła, ale przyswajalna dzięki wielkiej melodyce, w kompozycjach są różne „zakrętasy” i techniczne zagrywki. Nie sposób nie zauważyć zaangażowania ze strony wszystkich członków kapeli. Mocną stroną zespołu jest perkusista. Na płycie jest dużo fragmentów instrumentalnych, wiele solówek gitarowych, zarówno krótkich, jak i bardziej rozbudowanych. Gitary są bardzo sprawne warsztatowo, melodyjne. W muzyce PERSEFONE obecne są też klawisze, zarówno w tle, jak i w postaci wysuniętych motywów. Wokale są zróżnicowane: growl, skrzek, czysty i jakiś taki, powiedziałabym, hardcorowy, który nadaje grupie bardzo uwspółcześnioną (unowocześnioną) twarz, dlatego dla bardzo młodych słuchaczy na pewno będzie to atrakcyjna zmiana, dla innych to może pewna norma w metalu dzisiejszych czasów, jednak dla mnie to novum jest zdecydowanie najsłabszym punktem obecnego oblicza PERSEFONE. Po prostu nie lubię tego rodzaju wokalu, dla mnie jest to dziwaczny „hardcorowy scream”. Za to bardzo podobają mi się wszystkie śpiewy naturalnym głosem, są po prostu ładne i uważam je za jeden z najlepszych, najwspanialszych punktów albumu „Spiritual Migration”. Ogólnie i w szczególe wokale są zmienne i intensywne, dialogują ze sobą. Ten atakujący, rozdarty scream podkręca śruby, a czysty łagodzi obyczaje:-). Dobrym przykładem na zróżnicowanie wokalne jest numer „The Majestic of Gaia” (mocno zakręcony i zarazem jeden z najciekawszych): zaczyna się znowu wokalem hardcorowym, ale robi się „lepiej”, gdy nagle wchodzi czysty, później występują one na zmianę, a w kulminacji tego naturalnego dopada mnie wyraźne wspomnienie doskonałego zespołu FORNOST ARNOR z ostatniej płyty „The Death of a Rose”. Ponadto w tej kompozycji mamy również wirtuozerskie solo gitarowe na tle klawiszy i w dodatku w nałożonych ścieżkach. Brzmi to bardzo dobrze. Właściwie PERSEFONE często konstruuje utwory tak jak „The Majestic of Gaia” czy „Inner Fullness”, czyli zaczynają się mocno, z rozdartym wokalem, później wchodzi czysty głos oraz bardziej rozbudowane aranżacje. A wszystko to na raz mamy w najdłuższej (trwającej 9:06) kompozycji „Returning to the Source”, w której generalnie sporo się dzieje. Zaś „Consciousness Pt. 2: A Path to Enlightenment” to najprostszy przykład progresywnego metalu. Dodać trzeba, że bez wątpienia dużą inspiracją dla PERSEFONE jest DREAM THEATER, wystarczy posłuchać gitar np. w ogólnie mocniejszym utworze „Upward Explosion”. Płyta „Spiritual Migration” trwa ponad godzinę i składa się z 13-tu połączonych fragmentów (co tworzy wrażenie kontynuacji i konceptu) – w tym mamy jeszcze intro (dobre), outro (nudne) i inne instrumentalne, bardziej melancholijne łączniki: „Zazen Meditation” (gdzie najpierw śpiewają ptaszki i słychać cichutki flet, później jest fortepian i co prawda utwór po połowie nabiera rozmachu, bo wchodzi solówka gitarowa, ale również słychać flet), „Metta Meditation” (wolny, nastrojowy, niemetalowy fragment, taki uspokajasz, który mija bezwiednie), „Consciousness Pt. 1: Sitting in Silence” (spokojnie, z „dzwoneczkami”, fortepianem, a ogólnie podobnie do DREAM THEATER). Album „Spiritual Migration” broni się cały jak byk na korridzie, jest ciekawy, spójny, często mocno zaskakuje i intryguje – słychać, że grupa doszła do tego etapu, że wie, co chce grać i robi to bardzo dobrze. Zmiana wytwórni (na ViciSolum Prod.) powinna korzystnie wpłynąć na rozwój i popularność PERSEFONE. Życzę tego chłopakom z Andory i – mając w pamięci poprzedni wyśmienity krążek („Shin-Ken”) – cieszy mnie fakt, iż ten zespół utrzymuje wysoki poziom swojej twórczości. [Kasia]

 

Persefone, info@persefone.com; www.persefone.com

ViciSolum Prod., Thomas Hörnkvist, Skovelvägen 18, 12533 Älvsjö, Sweden; info@vicisolum.com; www.vicisolum.com