Pestilent Death #1 `06

Image „PESTILENT DEATH” #1
`06 (A5/20s./xero/4,5zł)

Image

 

„Pestilent Death” to pisemko Łukasza z „Eternal Death” – zine`a (w całości poświęconego krajowej scenie i skądinąd świetnego), którego robił z jednym takim kolegą. Jednak ostatnio chłopaki coś nie mogli się zgrać w pracach nad #3, tak więc Wasiu, aby nie dopuścić do zdezaktualizowania się gromadzonych materiałów, zrobił coś odrębnego. No, trzeba przyznać, że za bardzo się on nie przepracował… Pierwsza odsłona jego nowego pisemka jest w klasycznym i jakże rzadkim formacie A5, i nie grzeszy grubością. Wierność polskim zespołom nie uległa zmianie, niemniej ich dobór pod względem gatunkowym jest mniej urozmaicony niż w pisemku pod poprzednią nazwą. Przeważa black – głównie w recenzjach i w formie wywiadów Łukasz też przedstawił kilka hord. Wypowiedzi przedstawicieli tych kapel mają zróżnicowaną wartość. O ile Oblivion z WINGS OF WAR głupot jeszcze nie wygaduje, o tyle rozmowa z Aiirgh z PANZERFAUST`a obfituje w dużo większą ilość ideologizmów, chociaż z czasem koleś traci zapał i jego odpowiedzi stają się coraz krótsze i coraz mniej zajmujące, ulatnia się z niego powietrze jak z balonika… I jeszcze SALTUS. Pogadanka z Bithorn`em jest dość neutralna, ale padają w niej oklepane pytania typu: „Czym dla Ciebie jest pogaństwo?”. Trzeba go było zapytać o LPR albo GMO (o ile wie, co to jest? – w końcu o ptasiej grypie powiedział jedno zdanie), to może byłoby ciekawiej…? Wgłębiając się dalej w lekturę „Pestilent Death” natkniemy się na death metal (CALM HATCHERY, BANISHER) i thrash w postaci bardzo obszernego wywiadu z PANZER`FAUST oraz relacji Kwiatka z tej kapeli z trasy koncertowej po krajach ościennych. I cóż, obcowanie z tymi ostatnimi treściami budzi mieszane uczucia… Wspomniany muzyk marudzi biznesowo z pozycji artysty o dużych ambicjach, splątanego przez węzy podziemia i totalnie rozczarowanego. Nie pozostaje więc nic innego, jak życzyć mu szybkiej i spektakularnej kariery w Niemczech, intratnych kontraktów, tysiąca roznegliżowanych fanek, profesjonalnych promotorów, smacznego cateringu i prywatnej garderoby. I to w zasadzie tyle. No, są jeszcze reklamy! „Pestilent Death” #1 jest krótki, czyta się szybko; niczym się nie wybija, ale jest to obiecujący debiut. Ps. Jeszcze coś. Czytając tego zine`a można się łatwo zorientować, iż Łukasz wiele materiałów do recenzji pozyskał po prostu kontaktując się z zespołami, które namierzył za pośrednictwem internetu, poprzez strony www tych kapel. Dobra taktyka! [Kasia]

„Pestilent Death”, Łukasz Wasiak, ul. Kaliska 50, 99-100 Łęczyca; warmaster666@interia.pl